"Czas się ogarnąć", "trzeba dobić Platformę". Lawina komentarzy po wyborach w Krakowie
Państwowa Komisja Wyborcza (PKW) opublikowała oficjalne wyniki wyborów prezydenta Krakowa. Łukasz Gibała otrzymał 93 042 głosy, co przełożyło się na 36,38 proc. wszystkich ważnych głosów. Natomiast kandydatkę Koalicji Obywatelskiej i PSL Monikę Piątkowską wskazało 76 514 wyborców (29,91 proc.).
Internauci komentują
Wyniki wyborów w stolicy Małopolski wywołały szereg komentarzy w interenecie.
"Wszystkie rozważania o wyborach w Krakowie mają jedną zasadniczą wadę: Kraków to nie Polska. Te rezultaty są zwyczajnie niereprezentatywne i moim zdaniem trudno na ich podstawie wyciągać ogólniejsze wnioski niż tylko dla ewentualnie pewnej kategorii większych miast. W dodatku wyniki zafałszowała wtopa Konfederacji i nieobecność pana Bocheńczaka oraz duże znaczenie miały osobiste cechy kandydatów, bo to jednak wybory prezydenta miasta. Wybory parlamentarne to coś mocno innego. Dlatego nie ekscytowałbym się przesadnie kolejnością, w jakiej kandydaci dobiegli do mety" – napisał publicysta "Do Rzeczy" Łukasz Warzecha.
"PiS- partia masochistów. Dostali potworne lanie w Krakowie, a wszyscy obecni na X pisowcy jak jeden mąż się z tego lania cieszą i wzajemnie sobie gratulują. Komedia" – stwierdził w swoim stylu poseł KO Roman Giertych.
"Wnioski z lokalnych wyborów w Krakowie ogólnopolskie są dwa. Nr 1 – tylko pakt całej prawicy i zero wypowiedzi atakujących prawicę nawzajem. Nr 2 – lewica Razem pójdzie samodzielnie do wyborów w 2027 r. z dużą szansą na zwycięstwo po lewej stronie z postkomunistami Czarzastego" – ocenił Janusz Kowalski, poseł niezrzeszony.
"Lewica dostaje niestety srogi łomot w Krakowie. Obie kandydatki uzyskały wyniki o ok. 1/3 gorsze niż Zandberg i Biejat w wyborach prezydenckich w 2025 roku. Czas się ogarnąć. Czarzasty musi przestać być podnóżkiem Tuska i PSL-u, a Razem powinno przemyśleć swoją strategię działania, bo taki wynik w skali całego kraju nie dawałby szans na wejście do Sejmu" – uważa aktywista Jan Śpiewak.
"Kraków: kandydat PiS 19 proc. (najniżej w historii) bez konkurencji kandydata Konfederacji i Rozwój+, pożar to mało powiedziane" – wskazał Waldemar Buda, poseł Rozwoju Plus.
"Mamy to. Piątkowska daleko w tyle. Po raz pierwszy od wielu lat królewskie miasto może nie być pod pełną kontrolą PO. Do drugiej tury trzeba zrobić wszystko, by dobić Platformę w Krakowie. Bo koniec rządów Platformy w Krakowie oznacza koniec jej rządów w Polsce w przyszłym" – czytamy na profilu na X posła z Krakowa Konrada Berkowicza.