Konfederacja: Cienkowska działa w interesie kliki żerującej na budżecie

Dodano:
Ministerstwo Kultury. Marta Cienkowska Źródło: PAP / Albert Zawada, Marta Cienkowska, Instagram
Minister kultury Marta Cienkowska nie działa w interesie Polaków-podatników, tylko w interesie kliki żerującej na budżecie. Na dodatek ośmiesza i kompromituje się na każdym kroku - pisze Konfederacja.

Minister kultury Marta Cienkowska wystąpiła jako modelka na pokazie. Wcześniej kierowany przez nią resort dał organizatorom dotację z podatków. Na sprawę jako pierwszy zwrócił uwagę Mateusz Kurzajewski z Prawa i Sprawiedliwości. Później minister potwierdziła, że dotacja rzeczywiście została przyznana. Wszystko działo się w niedzielę. W sprawie zareagowała Konfederacja.

Konfederacja: Cienkowska działa w interesie kliki żerującej na budżecie

"Tego jeszcze nie było. Minister kultury, Marta Cienkowska wystąpiła jako modelka na wybiegu w wydarzeniu, za który organizator dostał... 150 tysięcy złotych dofinansowania z jej ministerstwa. Minister bawi się w modelkę, a płacimy za to my, wszyscy. Chodzi o projekt ReFashioned Fundacji Kraina. Jak się tłumaczy minister? Zrobiła to pro-bono i chciała pomóc wypromować... ukraińską projektantkę" – czytamy w poście formacji w social mediach.

"To kolejny odcinek skandali i afer serialu o minister Cienkowskiej. Po spacerach dendrologicznych, stypendium dla Kapeli i projekcie dopłat do składek »artystów«, 150 tysięcy dla fundacji, która organizuje wydarzenie, gdzie ta sama minister paraduje na wybiegu dla modelek" – zwrócono uwagę.

"Konfederacja powtarza od miesięcy, że Cienkowska nie działa w interesie Polaków-podatników, tylko w interesie kliki żerującej na budżecie. Na dodatek ośmiesza i kompromituje się na każdym kroku" – podsumowuje Konfederacja.

Minister na wybiegu. Organizatorzy dofinansowani z podatków – ze środków Ministerstwa Kultury

"Myśleliście, że miliony za spacery po lesie i dofinansowania ZUS dla «artystów» to wszystko na co stać minister Cienkowską? Byliście w błędzie! Pani minister spełniła swoje marzenie i została modelką na wybiegu. Za darmo? Nie – z Twoich podatków!"– napisał w niedzielę Kurzajewski, informując o skandalu.

"Organizatorem pokazu mody była Fundacja Kraina, która na edycję dostała 148 193 zł dofinansowania ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Gdyby tylko Stefan Krajewski o tym wiedział, też by pewnie sypnął trochę z ministerstwa rolnictwa i przespacerował się po wybiegu" – dodał.

"Pani ministra wystąpiła jako modelka na pokazie organizowanym przez podmiot, który dostał 150 000 od pani ministry (jej ministerstwa)? Wszyscy zdrowi?" – zapytał Stanowski.

Fundacja otrzymała państwową dotację

Wkrótce minister kultury odniosła się do sprawy, załączając do swojego posta wpis Krzysztofa Stanowskiego.

"«Ministra poszła w pokazie mody« – tak, poszłam. Zostałam zaproszona jako jedna z ambasadorek ReFashioned, projektu Fundacji Kraina wspierającego twórczynie i twórców z doświadczeniem migracji. Mój udział w pokazie był pro bono" – napisała Cienkowska.

Zarzut jednak nie dotyczył tego, że polityk miała pobrać wynagrodzenie, tylko tego, że Ministerstwo dofinansowało akurat tę organizację, która umożliwiła Cienkowskiej wzięcie udziału w pokazie.

"Przez pół roku uczestnicy pracowali z mentorami nad własnymi kolekcjami, poznawali polską branżę mody i uczyli się, jak rozwijać tu swoją pracę. Korzystali też ze wsparcia zawodowego i psychologicznego. To nie był więc tylko pokaz, ale konkretny program pomagający osobom z doświadczeniem migracji odzyskać zawodową samodzielność, nawiązać kontakty i znaleźć swoje miejsce w Polsce. Wiele projektów powstało z materiałów z drugiego obiegu, co pokazało również, że rozwój branży kreatywnej może iść w parze z odpowiedzialnym podejściem do zasobów. Pokaz był finałem ich pracy. Fundacja otrzymała dotację z Instytutu Przemysłów Kreatywnych na cały projekt, wspierany także przez UNmigration" – napisała szefowa resortu kultury.

Instytut Przemysłów Kreatywnych to instytucja państwowa podlegająca resortowi kultury.

"Strój, który miałam na sobie, stworzyła Khrystyna Hlushko. Przed przyjazdem z Ukrainy pracowała w zawodzie. W Polsce musiała szukać swojej drogi od nowa. Chciałam, żeby więcej osób poznało jej nazwisko i zobaczyło, co potrafi. Mój udział miał właśnie temu służyć: zwiększyć widoczność jej pracy i wesprzeć projekt, który daje utalentowanym osobom nie tylko scenę, ale też realne narzędzia do dalszego rozwoju" – tłumaczyła polityk.

"Czasem warto zdjąć polityczne okulary i dostrzec po prostu dobrą sprawę. Więcej zaufania do bezinteresowności, Panie Krzysztofie" – podsumowała Cienkowska.

Źródło: X / DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...