Atak w Jarosławiu. Psychiatrzy kolejny raz zbadają Ihora M.

Dodano:
fot. zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP / Tomasz Gzell
Dwóch biegłych psychiatrów ponownie oceni stan psychiczny Ihora M. Od ich decyzji może zależeć, czy prokuratura postawi mężczyźnie zarzuty.

Rzecznik przemyskiej prokuratury Małgorzata Taciuch-Kurasiewicz przekazała, że teraz biegli mają kilka dni na ponowną ocenę stanu psychicznego 31-latka. Jeśli jego stan się poprawi, będzie można przesłuchać mężczyznę oraz postawić mu zarzuty.

Przypomnijmy, że w sobotę sąd podjął decyzję w sprawie tymczasowego aresztowania Ihora M. – Ukraińca, który w czwartek zaatakował ludzi w klasztorze w podkarpackim Jarosławiu. 31-letni mężczyzna zostanie pozbawiony wolności co najmniej na trzy miesiące. Areszt jednak będzie odbywał się w warunkach szpitalnych.

Sąd Rejonowy w Jarosławiu uwzględnił w sobotę wniosek prokuratury o tymczasowe aresztowanie dla Ukraińca. Posiedzenie rozpoczęło się o godz. 13:30. Decyzję sądu przekazała po godz. 14 Bożena Harasz-Wołoszyn z Prokuratury Okręgowej w Przemyślu.

– Sąd uwzględnił wniosek prokuratury i zastosował tymczasowy areszt dla podejrzanego na okres trzech miesięcy. Z uwagi na stan zdrowia podejrzany nie został doprowadzony, w orzeczeniu sądu znajduje się wskazanie, iż ten środek winien być stosowany w warunkach szpitalnych – przekazała Harasz-Wołoszyn.

Atak w Jarosławiu. Zabójca ma problemy psychiczne?

W czwartek (24 września) na terenie opactwa sióstr benedyktynek w Jarosławiu (woj. podkarpackie) 31-letni mężczyzna ranił nożem trzech księży i dwie osoby świeckie. Jeden z duchownych zmarł. Sprawca został zatrzymany na miejscu ataku. Z nieoficjalnych informacji Radia Eska wynika, że Ihor M. był wcześniej żołnierzem i walczył na froncie.

Ukrainiec jechał z Niemiec na Ukrainę, ale nie miał OC, więc na granicy został zawrócony, by dopełnić formalności. Jego samochód Straż Graniczna skierowała zgodnie z procedurą do Jarosławia. Mężczyzna został tam zawieziony busem, który przekraczał granicę polsko-ukraińską. W Jarosławiu z niewyjaśnionych na ten moment przyczyn ruszył do klasztoru – który prawdopodobnie znał, jest tam świadczona pomoc dla uchodźców – i zaatakował ludzi.

Podczas piątkowej konferencji prasowej rzecznik Prokuratury Okręgowej w Przemyślu Małgorzata Taciuch-Kurasiewicz poinformowała, że Ihor M. nie jest w stanie brać udziału w czynnościach procesowych "ze względu na nasilone objawy psychotyczne, stan silnego pobudzenia psychoruchowego, rozkojarzenie toku myślenia i brak logicznego kontaktu". – Podejrzany obecnie wymaga wdrożenia leczenia przeciwpsychotycznego – zaznaczyła.

Opinia biegłych dotyczy obecnego stanu psychicznego Ihora M., a nie jego stanu w chwili ataku. Ta kwestia zostanie oceniona w osobnej opinii.


Źródło: Interia.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...