"Nieznane osoby obserwowały mojego syna". Piątkowska: Nie mogę milczeć

Dodano:
Monika Piątkowska (KO) Źródło: PAP / Paweł Supernak
Nieznane osoby pojawiły się dziś pod miejscem zamieszkania mojego syna – poinformowała Monika Piątkowska, kandydatka na prezydenta Krakowa.

"W tej kampanii doszło do sytuacji, o której jako kandydatka, ale przede wszystkim jako matka, nie mogę milczeć. Granica między politycznym sporem a prywatnością mojej rodziny została przekroczona. Nieznane osoby pojawiły się dziś pod miejscem zamieszkania mojego syna, obserwowały i usiłowały zrobić mu zdjęcia" – poinformowała za pośrednictwem mediów społecznościowych Monika Piątkowska.

"Moje dziecko nie jest osobą publiczną. Nie kandyduje w tych wyborach. Nie jest częścią tej kampanii. Mnie jako matkę ta sytuacja dotyka szczególnie. Kampania wyborcza nie daje nikomu prawa do śledzenia mojego dziecka ani ingerowania w jego prywatność. Dlatego chcę publicznie oświadczyć, że każde takie zdarzenie będzie miało konsekwencje prawne" – zapowiedziała kandydatka na prezydenta Krakowa.

"Nie zamierzam pozostać bierna ani udawać, że nic się nie stało w imię »spokoju kampanii«. Będę dochodzić ochrony prawnej w pełnym zakresie. Dotyczy to zarówno bezpośrednich sprawców, jak i tych, którzy takie działania inspirują, finansują lub koordynują zza kulis. Nie dam się zastraszyć i nie odstawię nogi" – podkreśliła.

Wybory w Krakowie

Senator Koalicji Obywatelskiej w drugiej turze wyborów na prezydenta Krakowa zmierzy się z radnym i prezesem stowarzyszenia Kraków dla Mieszkańców Łukaszem Gibałą. Głosowanie zaplanowano na 11 października.

Gibała zwyciężył w pierwszej turze, zdobywając 36,38 proc. głosów. Monika Piątkowska uzyskała 29,91 proc.

Co z debatą?

W środę Łukasz Gibała przedstawił swoją propozycję debaty przed drugą turą wyborów. Chce, aby do dyskusji kandydatów doszło 8 października o godz. 18:00 w studiu na Rynku Głównym w Krakowie. Za realizację miałaby odpowiadać Telewizja Polska, która bezpłatnie udostępniłaby sygnał wszystkim zainteresowanym mediom. "Podczas debaty pytania zadają sobie wyłącznie uczestnicy. Moderator zajmuje się pilnowaniem czasu. Liczba pytań, liczba bloków tematycznych – do ustalenia. Uczestnicy odpowiadają na stojąco. Nie mają ze sobą gadżetów, notatek, nie korzystają z telefonów komórkowych" – wskazał radny.

Monika Piątkowska zgodziła się co do terminu, jednak wskazała inną formułę. Zaproponowała debatę z udziałem wszystkich zainteresowanych mediów.

Źródło: X
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...