Braun w Niemczech apeluje o reaktywację Nord Stream. "Polska powinna uczestniczyć"
– Nord Stream 1, a prawdopodobnie również Nord Stream 2, zostanie ponownie uruchomiony. Rosyjski gaz będzie płynął na Zachód – mówił Braun. Jego zdaniem Europa potrzebuje rosyjskich surowców, a ich brak może mieć poważne konsekwencje dla gospodarki.
Polityk przekonywał, że Polska nie powinna znaleźć się poza przyszłymi projektami energetycznymi dotyczącymi dostaw rosyjskiego gazu. – Polska powinna uczestniczyć, nie bojkotować. Polska powinna być inicjatorem – przekonywał. Postulował również, aby Warszawa została udziałowcem Nord Stream.
Reaktywacja Nord Stream. Braun pod rękę z AfD
Braun argumentował, że w przypadku powrotu rosyjskiego gazu do Europy Polska może stracić gospodarczo, jeśli surowiec będzie przesyłany z pominięciem jej terytorium. W jego ocenie Warszawa powinna więc zabiegać o udział w przedsięwzięciach energetycznych, zamiast pozostawać poza nimi.
Lider Konfederacji Korony Polskiej mówił ponadto o potrzebie "normalizacji" i "deeskalacji" relacji oraz współpracy gospodarczej między Polską, Niemcami i Rosją. Opowiedział się także za powrotem do szerszego wykorzystania węgla i możliwością kupowania ropy oraz gazu od dostawców oferujących korzystne warunki.
Wystąpienie Brauna odbyło się w środę (7 października) w Lubminie, gdzie znajduje się niemiecki terminal i infrastruktura związana z gazociągami Nord Stream.
Eksplozje na dnie Bałtyku
Nord Stream 1 i Nord Stream 2 zostały uszkodzone we wrześniu 2022 r. w wyniku eksplozji na dnie Morza Bałtyckiego.
Nord Stream 1 był wcześniej głównym szlakiem dostaw rosyjskiego gazu do Niemiec, natomiast Nord Stream 2, mimo ukończenia budowy, nie został uruchomiony z powodu rosyjskiej agresji na Ukrainę.
Prezydent Rosji Władimir Putin systematycznie proponuje rządowi w Berlinie uruchomienie dostaw gazu jedyną ocalałą z wybuchu nitką Nord Stream 2. Jego zdaniem, jeśli magistrala zacznie działać, to 27,5 mld metrów sześciennych gazu "natychmiast trafi do Europy".
– Dlaczego tego nie robią? Po prostu nie mogę tego zrozumieć. Mogą otrzymywać gaz przez terytorium Ukrainy, przez TurkStream, ale nie mogą przez rurociąg biegnący wzdłuż dna Morza Bałtyckiego – argumentował.
– Moim zdaniem to szaleństwo, po prostu nonsens. Dlaczego? Ale jeśli nie chcą, w porządku – stwierdził Putin w 2024 r. na Forum Ekonomicznym we Władywostoku.
Trumpa zapytano, kto wysadził gazociąg z Rosji do Niemiec
Z ustaleń amerykańskich mediów wynika, że operację wysadzenia Nord Stream wymyśliła w maju 2022 r. grupa ukraińskich oficerów. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski początkowo zatwierdził plan, zanim bezskutecznie próbował go odwołać na prośbę CIA.
W doniesieniach prasowych związanych z sabotażem na dnie Bałtyku pojawiają się także polskie wątki.
Prezydent USA Donald Trump powiedział w maju ub.r., że "wiele osób wie", kto wysadził Nord Stream. Jak dodał, to on był pierwszym, który udaremnił realizację tego projektu.
Trump w trakcie swojej pierwszej kadencji nałożył sankcje na Nord Stream 2, co znacznie spowolniło jego budowę. Joe Biden uchylił je w 2021 r., po czym wprowadził ponownie po inwazji Rosji na Ukrainę. Ze względu na wojnę Niemcy nie wydały pozwolenia na uruchomienie gazociągu.