Sejm przyjął kontrowersyjne przepisy. Idą coraz dalej
Sejm przyjął w czwartek (8 października) nowelizację ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Za przyjęciem zmian głosowało 400 posłów, 29 było przeciwko, a tylko czterech wstrzymało się od głosu.
Tzw. ustawa antyalkoholowa powstała na kanwie projektów Lewicy oraz Polski 2050, choć ostatecznie sejmowa Komisja Zdrowia zdecydowała, że bazą do dalszych prac legislacyjnych będzie projekt Lewicy.
Nocna prohibicja i całkowity zakaz reklamy
Nowe przepisy zakładają wprowadzenie nocnej prohibicji w całej Polsce w godz. 22:00-6:00, przy czym z zakazu sprzedaży alkoholu mają być wyłączone m.in. lokale gastronomiczne i lotniska. Nowelizacja przewiduje również całkowity zakaz reklamy i promocji wszystkich napojów alkoholowych, w tym piwa. Zabronione zatem będą promocje typu "12 w cenie 6". Za złamanie tego zakazu będzie grozić grzywna od 30 tys. do nawet 1 mln zł lub kara ograniczenia wolności.
Regulacja zakłada także podniesienie opłat za zezwolenia na sprzedaż alkoholu. Dla napojów alkoholowych poniżej 18 proc. opłata ma wzrosnąć z 525 do 1050 zł, natomiast powyżej 18 proc. – z 2100 do 4200 zł.
Producenci nadal będą mogli sponsorować wydarzenia sportowe, a ich znaki towarowe będą mogły pojawiać się na imprezach, w obiektach, na plakatach oraz biletach.
Apelowali do premiera
Przed czwartkowym głosowaniem przedstawiciele związków zawodowych i organizacji gospodarczych, w tym związek Browary Polskie, zaapelowali do premiera Donalda Tuska o osobiste zainteresowanie pracami nad poselskim projektem nowelizacji ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Podkreślili, że nie kwestionują potrzeby przeciwdziałania uzależnieniom i nadmiernemu spożyciu alkoholu. Wskazali jednak, że część proponowanych rozwiązań jest nieproporcjonalna do zakładanych celów i może przynieść poważne konsekwencje gospodarcze i społeczne.
Organizacje zwróciły uwagę, że prace nad zaostrzeniem przepisów prowadzone są w czasie, gdy spożycie alkoholu w Polsce wyraźnie się zmniejsza, a szczególnie widoczne są spadki konsumpcji piwa. Jednocześnie rośnie popularność napojów bezalkoholowych. Zdaniem sygnatariuszy apelu, objęcie napojów 0 proc. restrykcjami właściwymi dla alkoholu może zahamować rozwój produktów, które stanowią dla konsumentów alternatywę dla napojów alkoholowych.
Sygnatariusze wskazali również, że skutki nowych regulacji mogą objąć nie tylko producentów piwa, ale cały związany z nimi łańcuch wartości: rolników uprawiających chmiel i jęczmień, firmy transportowe i logistyczne, producentów opakowań, gastronomię, handel detaliczny, organizatorów wydarzeń oraz tysiące małych lokalnych przedsiębiorstw. Szczególnie narażone będą browary regionalne i rzemieślnicze, dysponujące mniejszymi zasobami niż duże przedsiębiorstwa.