Lisicki ostrzega: Próba wprowadzenia liberalnej dyktatury Tuska
Paweł Lisicki, redaktor naczelny tygodnika "Do Rzeczy" w Radiu Wnet ocenił, że obecne działania rządu Donalda Tuska są próbą stworzenia nowego, autorytarnego modelu sprawowania władzy. Stwierdził przy tym, że koalicja systematycznie przesuwa granice prawa.
Lisicki ostrzega: Mamy do czynienia z próbą wprowadzenia liberalnej dyktatury Tuska
– Jest coraz więcej znaków na niebie i na ziemi wskazujących na to, że mamy do czynienia z próbą wprowadzenia w Polsce liberalnej dyktatury Donalda Tuska. Ta konstrukcja nie jest jeszcze domknięta, ale widzimy całkowicie bezczelne używanie służb specjalnych, organów skarbowych oraz prokuratury do prześladowania opozycji – ocenił.
Redaktor naczelny tygodnika "Do Rzeczy" zauważył, że w medialnym chaosie umykają opinii publicznej zjawiska, które w standardowej demokracji wywołałyby natychmiastowy kryzys konstytucyjny.
Obajtkowi grozi do 25 lat więzienia
W tym kontekście przywołał czwartkową decyzję Waldemara Żurka, który zwrócił się do Parlamentu Europejskiego o uchylenie immunitetu Daniela Obajtka. Waldemar Żurek chce też zgody na zatrzymanie, przymusowe doprowadzenie i tymczasowe aresztowanie byłego prezesa Orlenu. Danielowi Obajtkowi może grozić do 25 lat pozbawienia wolności.
– Dlaczego właściwie nie kara śmierci albo dożywocie? I dlaczego to uderzenie ma dotyczyć tylko Obajtka? Gdyby kierować się logiką prezentowaną przez ministra Żurka oraz Donalda Tuska, większość opozycji powinna natychmiast znaleźć się za kratkami – powiedział.
Paweł Lisicki zauważył, że rządzący coraz częściej testują w debacie publicznej scenariusze eliminacji przeciwników politycznych.
Jako kolejny dowód redaktor naczelny "Do Rzeczy" przywołał wypowiedzi płynące z MSWiA, czyli postulaty delegalizacji formacji, które kwestionują obecne sojusze międzynarodowe.
– Jeśli osoba na takim stanowisku stwierdza, że partie podważające nasze sojusze powinny zostać zdelegalizowane, to zmierzamy prosto w stronę ustroju sprzed 1989 roku. W PRL-u również funkcjonowała tak zwana konstruktywna opozycja w postaci ZSL i SD. Kto nie wykazywał się koncesjonowaną postawą, ten po prostu nie mógł legalnie działać – dodał.
Redaktor naczelny tygodnika "Do Rzeczy" stwierdził, że premier Donald Tusk napotyka jednak na swojej drodze przeszkody personalne i prawne, przez co wprowadzanie nowego porządku idzie oporniej niż zakładał obóz władzy.
Lisicki wskazuje na Giertycha
Kluczowym elementem politycznej układanki pozostaje spór o sądownictwo i obsadę najważniejszych stanowisk państwowych. Tutaj Paweł Lisicki wskazał na rolę Romana Giertycha, którego nazwał "tłumfackim całego układu" przedstawiającym rzeczywistą ideologię obozu rządzącego.
– Cel jest całkowicie jasny – chodzi o to, aby odsunąć prezydenta od władzy lub sparaliżować jego działanie do tego stopnia, by stał się całkowicie nieistotny. Dokładnie temu służy bezwzględna walka z Trybunałem Konstytucyjnym – powiedział.