Lubnauer: PiS zarzyna osoby samozatrudnione
Polski Ład, czyli rządowy program społeczno-ekonomiczny, który ma wspomóc gospodarkę po koronakryzysie i umożliwić Polsce szybsze dogonienie państw Europy Zachodniej został zaprezentowany w sobotę. Wśród licznych propozycji zawartych w Polskim Ładzie znalazła się podwyżka kwoty wolnej od podatku do 30 tys. zł, ułatwienia w uzyskiwaniu i spłacie kredytów mieszkaniowych oraz zmiana drugiego progu podatkowego – z 85 do 120 tys. zł. To także szereg pomysłów z zakresu polityki prodemograficznej oraz tzw. zielonego konserwatyzmu.
Program PiS był szeroko komentowany, a część polityków opozycji zarzucała mu, że jest oszustwem względem Polaków.
"Zarzynanie przedsiębiorców"
Swojego krytycyzmu nie kryje m.in. Katarzyna Lubnauer. – Przede wszystkim Polski Ład zarzyna osoby samozatrudnione. Mam na myśli przedsiębiorców, którzy są szczególnie na podatku liniowym. Zresztą to nie są tylko tacy typowi przedsiębiorcy, to są czasami eksperci w swoich dziedzinach, którzy też są zatrudnieni w postaci jednoosobowej działalności gospodarczej. Tak [słowo zarzyna jest adekwatne]. Jeżeli pan spojrzy, że nagle komuś rośnie o praktycznie 50 proc. podatek, bo z 19 proc. do 28 proc., to musimy zdać sobie sprawę, że jest to sytuacja, w której diametralnie to zmienia jego sytuację finansową – mówiła w rozmowie z Radiem Plus.
Polityk dodała, że należy wprowadzać rozwiązania, które mają realnie pomagać najsłabiej zarabiającym. – Dlatego jeżeli powinna być kwota wolna, to powinna ona być naprawdę kwotą wolną, a nie po prostu trzecią stawką podatkową w wysokości 9 proc. i potem kolejne dwie stawki, które wyraźnie rosną w stosunku do tego, jak wyglądają obecnie – stwierdziła.