Dziambor: Na stałe obniżmy wszystkie podatki

Dodano:
Artur Dziambor (Konfederacja) Źródło: PAP / Leszek Szymański
Naszym zdaniem nielogiczne i niepotrzebne jest wpisanie, że niektóre obniżki kończą się pod koniec marca lub maja – mówi poseł Konfederacji Artur Dziambor w rozmowie z portalem DoRzeczy.pl.

DoRzeczy.pl: Minister finansów poinformował, że od 1 lutego 2022 r. możliwe będzie wprowadzenie zerowego VAT-u na żywność. Czy to dobry pomysł?

Artur Dziambor: To jest dobry pomysł i należy podkreślić, że to jest pomysł Konfederacji zaprezentowany w ramach naszej ''tarczy antyinflacyjnej''. Jeżeli będzie okazja za tym głosować, to z pewnością będziemy ''za''.

Czy dobrym rozwiązaniem była obniżka podatków – VAT i akcyzy – na paliwa, gaz i energię elektryczną?

Jak najbardziej było to dobre rozwiązanie. Dodałbym tu lekką gwiazdkę, gdzie mowa o okresowym wprowadzeniu zmian. Konfederacja przygotowała poprawki mówiące o tym, że jeżeli wprowadzamy obniżkę akcyzy i VAT-u, to powinno odbyć się bezokresowo. Naszym zdaniem nielogiczne i niepotrzebne jest wpisanie, że niektóre obniżki kończą się pod koniec marca lub maja. Jeśli chce się obniżać podatki, to powinno się to robić permanentnie. Podobnie jest w kwestii obniżki VAT-u na żywność. Mamy nadzieję, że zostanie to wprowadzone bezokresowo.

Tylko w jaki sposób załatać budżet państwa, jeśli na stałe obniżymy podatki do tego poziomu?

Państwo ma tutaj różne możliwości. To również jest kwestia efektywności podatku. Efektywny VAT w Polsce w tym momencie wynosi w okolicach 16,5 – 17 proc. Obniżenie VAT-u tak naprawdę o odrobinę, na podstawowe produkty, podejrzewam, że obniży tę stawkę naprawdę niewiele. Państwo poradzi sobie bazując na innych podatkach.

Dlaczego Konfederacja wstrzymała się podczas głosowania dotyczącego ustawy medialnej?

Wstrzymaliśmy się od głosu zgodnie z tym, co mówiliśmy już pół roku temu. Powodów jest wiele. Jeden z nich był polityczny i zasadniczo podstawowy. Atmosfera wokół tego tematu była taka, że gdybyśmy głosowali ''za'' ustawą, to wszędzie bylibyśmy przedstawiani jak przystawka PiS-u. W przypadku głosowania ''przeciwko'', szybko oskarżono by nas o układanie się z Tuskiem. Temperatura sporu i polaryzacja na dwa największe przedsiębiorstwa polityczne, była tak wysoka, że najmądrzejszym działaniem jakie mogliśmy popełnić, było wstrzymanie się od głosu. Dwukrotne. W przypadku drugiego razu byliśmy ''przeciwko'' ustawie, tylko wtedy już zabrakło głosów, ponieważ przypomnę, że dużą zmianę uczynił Paweł Kukiz i jego posłowie, którzy w pierwszym rzucie poparli nasze poprawki, natomiast w najważniejszym głosowaniu zagłosowali ''za'', dzięki czemu projekt przeszedł.

Czy możemy powiedzieć, że w przypadku ustawy medialnej, sam zamysł PiS jest dobry, ale wykonanie fatalne?

Wykonanie jest fatalne, ale chciałbym przypomnieć, że pan poseł Marek Suski, który jest twarzą i sprawozdawcą tej ustawy, proponował poprawkę mówiącą o tym, że ustawa będzie funkcjonowała dla tych wszystkich, którzy chcą wejść na polski rynek, ponieważ chcemy nasz rynek chronić przed obcym kapitałem. Ustawa miała nie działać wstecz. Tymczasem tej poprawki również nie ma. Ona została odrzucona. Dlatego de facto jest tak, że jest to ustawa napisana pod to, żeby jakieś małe kuku zrobić stacji TVN. Jeśli prezydent podpisze tę ustawę – bo może ją równie dobrze wysłać do Trybunału Konstytucyjnego – i projekt wejdzie w życie, to przewiduję scenariusz w tym koncern Discovery dogaduje się z koncernem Ringier Axel Springer i wielkim sukcesem rządów PiS pod koniec kadencji będzie fakt, że TVN przestał być koncernem amerykańskim, a stał się niemieckim. Tylko czy to będzie prawdziwy sukces?

Źródło: DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...