Mentzen do Piechy w Polsat News: "Lex konfident" to pomysł z zakładu psychiatrycznego

Dodano:
Sławomir Mentzen (Konfederacja) Źródło: PAP / Tytus Żmijewski
W Polsat News doszło do ostrej wymiany zdań pomiędzy Sławomirem Mentzenem z Konfederacji a Bolesławem Piechą z PiS. Poszło o tzw. lex konfident.

W sobotnim programie prowadzący pytał zaproszonych do dyskusji polityków o ich stosunek do covidowych restrykcji, w tym o nowy projekt ustawy zgłoszony przez posłów PiS w miejsce "lex Hoc".

Spór o Lex konfident w Polsat News

Nowy projekt przewiduje m.in., że pracownik, który się zakazi koronawirusem i który podejrzewa, że zakaził się w zakładzie pracy lub innym miejscu wyznaczonym do wykonywania pracy, będzie mógł złożyć pracodawcy wniosek o wszczęcie postępowania w zakresie świadczenia odszkodowawczego od pracownika, który nie poddał się testowi. Decyzję w przedmiocie świadczenia miałby podejmować wojewoda i miałoby ono pochodzić z kiszeni pracownika, na którego złożono donos.

Piecha zarzucił politykowi Konfederacji „foliarskie” poglądy. – Trudno mi rozmawiać na początku z przedstawicielem Konfederacji, panem Mentzenem, ponieważ to są ludzie zafoliowani na pewną wiedzę ogólnomedyczną i trudno o takich ludziach rozmawiać. (…) Jestem lekarzem, od wielu lat zajmuję się zdrowiem publicznym i ja na takie ex catedra wypowiedzi nigdy bym się nie zdecydował, bo trzeba mieć trochę pokory własnej niewiedzy, ale to zostawmy – grzmiał.

Mentzen: Piecha jest człowiekiem szalonym

Polityk Konfederacji, który jest jednocześnie pracodawcą i jak zaznaczył – nie zatrudnia w swojej kancelarii donosicieli, odniósł się do najbardziej zdumiewających propozycji zawartych w projekcie ustawy.

– Pan poseł Piecha jest człowiekiem szalonym i niestety trzeba to powiedzieć wprost. Zaproponowany przez niego „lex konfident”, czyli ustawa za pomocą której jeden pracownik miałby donosić na drugiego pracownika, dlatego że dostał pozytywny test, jest czymś całkowicie skandalicznym – podkreślił Mentzen.

– Taka ustawa zmusiłaby 14-15 milionów Polaków do cotygodniowego testowania się, kosztem ponad 50 mld zł rocznie. Nie wiem, skąd te pieniądze miałyby się wziąć. Nie wiem, gdzie te kolejki ludzi, mających się co tydzień testować, miałyby się ustawiać. Jest to kompletnie szalony pomysł, wzięty rodem z jakichś państw bolszewickich – kontynuował.

W PRL państwo zachęcało do donosów

– Rzeczywiście kiedyś państwo zachęcało ­– mówię o państwie PRL-owskim – żeby jedni Polacy donosili na drugich Polaków, ale wtedy chociaż państwo samo te donosy finansowało. A poseł Piecha chce, żeby jeden pracownik donosił na kolegę z pracy i jeszcze ofiara tego donosu miała za to zapłacić 15 tys. złotych – tłumaczył przedstawiciel Konfederacji.

– Jest to pomysł z zakładu psychiatrycznego i niestety w tym momencie na takim poziomie mamy zarządzanie naszym państwem przez PiS oraz ich ekspertów od ochrony zdrowia – skwitował Mentzen.

Piecha: To wymaga poprawy

W swojej kolejnej wypowiedzi Piecha przyznał, że nie wszystko poszło po myśli rządu, choćby w kwestii programu szczepień, która jego zdaniem nie osiągnęła wystarczająco wysokiego poziomu.

– Sądzę, że musimy jednak nie patrzeć wstecz, tylko iść do przodu. Wydaje mi się, że ten pakiet ustaw, czy ta ustawa, która jeszcze jest na stole, a mówi o obowiązkowych testach, pomijając te wszystkie sprawy prawne, które trzeba absolutnie przedyskutować – stwierdził.

Piecha przyznał, że proponowane przepisy nie są właściwie przygotowane. – Wiem o tym, że one są niespójne, ale trzeba się nad nią pochylić, bo przynajmniej ten test plus ewentualnie równocześnie szczepienie lub test, powinno troszeczkę wyhamować wielkość tej pandemii, czyli szybkość przebiegu – dodał polityk. Zaznaczył, że procedura „odszkodowawcza” opisana w projektowanej ustawie „wymaga bezwzględnie poprawy”.

Źródło: Polsat News / DoRzeczy.pl / Twitter
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...