"Po prostu frajerstwo". Polityk Konfederacji dosadnie o pożyczce dla Ukrainy

Dodano:
Konferencja prasowa posłów Konfederacji z Ruchu Narodowego Źródło: PAP / Rafał Guz
Parlament Europejski poparł udzielenie przez UE pożyczki Ukrainie o wartości 90 mld euro. "To jest patologia, że w ten sposób to działa, ponieważ w zasadzie nic w zamian od Ukraińców nie dostaniemy, co najwyżej poklepanie po pleckach" – ocenił w rozmowie z DoRzeczy.pl Michał Urbaniak.

Parlament Europejski poparł w głosowaniu, które odbyło się w środę, udzielenie przez Unię Europejską pożyczki Ukrainie o wartości 90 mld euro. Procedurę zatwierdzono 499 głosami, przeciwko było 135 europosłów, 24 się wstrzymało.

Pożyczka została uzgodniona na szczycie UE w Brukseli 18 grudnia ubiegłego roku. Ponieważ Czechy, Węgry i Słowacja zrezygnowały z poparcia pożyczki, umowa została zawarta w ramach procedury wzmocnionej współpracy – mechanizmu umożliwiającego zainteresowanym państwom członkowskim UE współpracę w określonych obszarach. Zgodnie z traktatami, procedura wzmocnionej współpracy wymaga zgody Parlamentu Europejskiego.

Pożyczka dla Ukrainy. "Patologia"

Michał Urbaniak z Konfederacji, pytany przez DoRzeczy.pl, dlaczego mamy udzielać pożyczki Ukrainie, biorąc pod uwagę zwłaszcza fakt, że bardzo im pomagamy od początku wojny, ocenił, że „to jest po prostu działanie w stylu »sługi narodu ukraińskiego«. – To ta sama doktryna, którą miał poprzedni rząd w kwestii pomocy czy podporządkowywania się interesom Ukrainy – stwierdził.

Zdaniem polityka Konfederacji „to jest patologia, że w ten sposób to działa, ponieważ w zasadzie nic w zamian od Ukraińców nie dostaniemy, co najwyżej poklepanie po pleckach”.

Nie mamy żadnej gwarancji, że Ukraina tę pożyczkę spłaci, my jej podarowujemy pieniądze. Jakie są gwarancje, jakie są szanse na to dzisiaj, biorąc pod uwagę jak wygląda front, jakie jest użycie materiałowe, na to, że Ukraina wygra wojnę z Federacją Rosyjską, a nie dogadane zawieszeniem broni, później jakimś traktatem pokojowym, w którym Ukraińcy pewnie nie zobaczą konkretnych i słusznych reparacji? Jeśli reparacji nie będzie, to pożyczka nie będzie spłacona. Z naszej strony to jest po prostu frajerstwo – ocenił.

Polityk Konfederacji wytyka "patologiczne aspekty sytuacji"

Michał Urbaniak dodał, że „jest jeszcze jeden patologiczny aspekt tej sytuacji, mianowicie taki, że jest to uszczuplenie naszej suwerenności”.

– To kolejne zaciągnięcie długu w imieniu państwa polskiego przez premiera, który nie ma do tego uprawnień, ponieważ artykuł 89, ustęp 1, punkt 4 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej mówi o tym, że „ratyfikacja przez Rzeczpospolitą Polską umowy międzynarodowej i jej wypowiedzenie wymaga uprzedniej zgody wyrażonej w ustawie”, czyli jeśli umowa dotyczy znacznego obciążenia państwa pod względem finansowym, a to się tutaj dzieje – jest znaczne obciążenie państwa. Nikt mi nie powie, że kilka miliardów, które potencjalnie mogą przypadać na Polskę, nie jest znacznym obciążeniem – wyjaśnił.

Przypomniał, że „mamy ogromne braki w systemie ochrony zdrowia, mamy za mało pieniędzy na zbrojenie własnej armii, mamy problemy w szeregu obszarów na przykład w edukacji, czy w ZUS”. – Każdy miliard zł, każdy miliard euro, jest dla nas znacznym obciążeniem, więc w tej sytuacji powinno odbyć się głosowanie w Sejmie za tym, czy takiej pożyczki będziemy udzielać, czy będziemy w ogóle w to wchodzić. To jest sytuacja, w której rząd już się zdecydował na to, ale pierwszym kardynalnym grzechem było to, że w ogóle się na to zdecydował, bo powinien nas tego wyłączyć – podkreślił.

Europosłowie PiS poparli pożyczkę dla Ukrainy

Dopytywany, dlaczego inne kraje Grupy Wyszehradzkiej potrafiły, a Polska nie, polityk Konfederacji stwierdził, że „widocznie kraje Grupy Wyszehradzkiej mają bardziej asertywnych w tej kwestii premierów”. – Może ktoś na Tuska coś ma, że działa także w interesie Ukraińców. Trudno mi powiedzieć, nie chcę tutaj za mocno spekulować, ale się domyślam, że ten człowiek jest zbyt uwikłany w unijne gierki – powiedział.

Na uwagę, że pożyczkę dla Ukrainy poparli także europosłowie PiS, a wydawało się, że jakaś refleksja w tej partii nastąpiła po pomocy Ukrainie, zwłaszcza na początku wojny, Michał Urbaniak ocenił, że PiS się – w jego ocenie – nie zmienił. – PiS wiedział, że ludzi już denerwuje ich działanie, które jest podporządkowywaniem się interesom obcych państw i zaczęli udawać, że jest lepiej. Ich działania pokazują, że przynajmniej część z nich robi to nieszczerze i część z nich dalej zachowuje się, jak sługi narodu ukraińskiego – ocenił.


Źródło: DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...