Wybory na Węgrzech wpłyną na relacje z Polską? "Obecnie jest postój"

Dodano:
Były Konsul Generalny Węgier w Gdańsku Pal Attila Illes Źródło: PAP / Tomasz Waszczuk
Jeżeli wygra opozycja na Węgrzech, to w pierwszej fazie na pewno kontakty rządowe będą lepsze. Jeżeli przy władzy pozostanie Fidesz, to też mam nadzieję, że trochę się polepszą nasze kontakty – mówi DoRzeczy.pl dr Pál Attila Illés, były konsul generalny Węgier w Polsce.

DoRzeczy.pl: Jak obecnie wyglądają relacje Polski, Węgier i Stanów Zjednoczonych, zwłaszcza w wymiarze gospodarczym?

Dr Pál Attila Illés, były konsul generalny Węgier w Polsce: Kontakty polsko-węgierskie są nam znane. Widzimy, że w tej chwili jest w pewnym sensie postój, przede wszystkim polityczny między naszymi rządami, ale oprócz tego oczywiście działają różne instytucje niepaństwowe, samorządy, fundacje, miasta partnerskie, które współpracują. Jest więc współpraca gospodarcza, społeczna kulturalna i edukacyjna. Kuleje także współpraca w ramach Grupy Wyszehradzkiej. Mamy nadzieję, że nastąpi w tej sprawie zmiana i w pewnym sensie rządy wrócą do współpracy. Na Węgrzech widzimy taką potrzebę. Jeżeli zaś chodzi o kontakty Węgier z USA, to są one coraz lepsze, przede wszystkim od wyboru aktualnego prezydenta Stanów Zjednoczonych, Donalda Trumpa. Polska i wcześniej miała dobre kontakty z Stanami Zjednoczonymi, nawet kiedy Polską rządził prawicowy rząd, a w USA prezydent Joe Biden. Węgry wówczas nie miały kontaktów z administracją USA. Oczywiście w ramach NATO spotkania się odbywały. Teraz widzimy kolosalną zmianę pod tym względem, nie tylko polityczną, ale również na innych sferach.

Jakie sfery ma Pan na myśli?

W Budapeszcie odbyła się wizyta sekretarza stanu USA Marco Rubio. Poprzednia amerykańsko-węgierska spotkanie miało miejsce w listopadzie między prezydentem USA a premierem Węgier. Od tego czasu minister spraw zagranicznych Węgier prowadził rozmowy ze swoim amerykańskim partnerem, a teraz po Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa, Marco Rubio przyjechał na Węgry. Współpraca gospodarcza między Węgrami a USA jest kontynuowana. W poprzednich latach tego nie było. Węgry zdeklarowały, że będą kupować amerykański sprzęt wojskowy. Również w dziedzinie energetyki jest współpraca – rząd zadeklarował, że będzie kupować paliwo jądrowe od USA, od firmy Westinghouse do elektrowni, która działa w naszym kraju. Węgry, podobnie jak Polska, mają zamiar budować sporo małych reaktorów modularnych. Jest też kwestia serbskiego koncernu paliwowego NIS, który ma zamiar kupić się węgierski Mol. Rozmowy z władzami Stanów Zjednoczonych są prowadzone, ponieważ wcześniej weszły w życie amerykańskie sankcje wobec tego koncernu. Mamy więc sporo tematów gospodarczych, które są aktualne teraz. Pod tym względem zaszła wielka zmiana, jeśli chodzi o całą współpracę regionalną z USA.

Powiedział Pan wcześniej, że ma Pan nadzieję, że kontakty polsko-węgierskie ulegną poprawie. Czy wybory parlamentarne na Węgrzech mogą na to wpłynąć, niezależnie od ich wyniku?

Na pewno tak. Wybory parlamentarne na Węgrzech odbędą się 12 kwietnia. Na razie jest zbyt wcześnie, aby przewidywać ich wyniki. Kilka dni temu premier Donald Tusk spotkał się z liderem węgierskiej opozycji, więc widać, że na tym poziomie kontakty są dobre. Jeżeli wygra opozycja na Węgrzech, to w pierwszej fazie na pewno kontakty rządowe będą lepsze. Później zobaczymy. Jeżeli nie wygra opozycja, tylko przy władzy pozostanie Fidesz, to też mam nadzieję, że trochę się polepszą kontakty polsko-węgierskie, jeśli nie bilateralnie, to choćby na poziomie współpracy regionalnej, czyli w ramach Grupy Wyszehradzkiej. A poza tym elita polityczna Fideszu liczy na dobrą współpracę z Kancelarią Prezydenta RP.

Co w ostatnich latach okazało się największym wyzwaniem dla Polski i Węgier?

Atak Rosji na Ukrainę i to, co po nim nastąpiło. To jest wielkie wyzwanie w naszych kontaktach i naszych stosunkach. Ewidentnie Węgry mają inne zdanie pod tym względem, ponieważ cały czas podkreślają, że jedynym rozwiązaniem jest pokój. Rząd Węgier konsekwentnie opowiada się za jak najszybszym zawieszeniem broni i pokojem w wojnie rosyjsko-ukraińskiej, zazwyczaj dystansując się od unijnej polityki wsparcia militarnego dla Kijowa. Celem Budapesztu jest natychmiastowe zakończenie działań wojennych, a nie zwycięstwo militarne jednej ze stron, bo to znaczy jedynie przedłużenia mordowania ludzi. Prezydent Stanów Zjednoczonych jest po tej samej stronie: jak najszybciej przestać z zabijaniem. Amerykańscy politycy wyznaczając Ukrainie i Rosji coraz nowsze terminy na osiągnięcie porozumienia kończącego wojnę, dostrzegają już, że zakończenie tej wojny jest niezwykle trudne, ponieważ obie strony prezentują stanowiska nie do pogodzenia. Ukraińcy ufają, że pomoc Europy, naturalnie wystarczy im do tego, żeby mieć jak najlepszą pozycję w wojnie i ewentualnie odbijać tereny zajęte przez Rosjan w ostatnim czasie. Z drugiej strony Rosjanie mają nadzieję, że jak wojna trwa dłużej, to nowe tereny będą zdobywać. Widzimy, że choć bardzo powoli, ale jednak Rosjanie posuwają się do przodu w ostatnim czasie.

Zdaje się, że różni nas też podejście do energii.

Tak, Węgry są silnie uzależnione od surowców rosyjskich. Unia Europejska zatwierdziła zakaz importu rosyjskiego gazu. Przeciwko tym rozporządzeniom są Węgry i Słowacja. Komisja planuje zresztą stopniowe wycofywanie importu rosyjskiej ropy naftowej także. Węgry (wraz ze Słowacją) są jednymi z nielicznych krajów, które nadal sprowadzają rosyjski gaz, korzystając z pewnych ustępstw w unijnych przepisach. W listopadzie 2025 roku w czasie rozmowy delegacji węgierskiej z administracją prezydenta Donalda Trumpa z powodu trudność w znalezieniu alternatywnych źródeł dostaw udało się uzyskać pewnego wyłączenia z sankcji na rosyjskie surowce energetyczne (ropę i gaz). Padła tam deklaracja, że Węgry będą kupować LNG ze Stanów Zjednoczonych. Wcześniej Węgrom udało się uzgodnić długoterminowe kontrakty na dostawy LNG z francuską firmą Engie, oraz z brytyjską firmą Shell. Poza tym już od kilku lat jest dostarczony na Węgry 1 mld m3 z terminalu Krk w Chorwacji. Mamy również umowę z firmą Socar z Azerbajdżanu na zakup gazu. Więc widać, że węgierskie władze także podjęły próby dywersyfikacji dostaw gazu.

A jak we współpracę Polski, USA i Węgier wpisuje się Strategia Bezpieczeństwa Narodowego USA, opublikowana na początku grudnia 2025 roku?

To jest bardzo ważny dokument, ponieważ świadczy o tym, jaki stosunek mają Stany Zjednoczone do bezpieczeństwa oraz Europy i naszego regionu, traktuje Europę Środkową jako kluczowy, stabilny region mający wzmacniać bezpieczeństwo wschodniej flanki NATO. Żyjące tutaj narody nazywa zdrowymi narodami, a budowanie zdrowych narodów w Europie Środkowej jest bardzo ważne dla Stanów Zjednoczonych, nie tylko na płaszczyźnie bezpieczeństwa tego regionu, ale również i współpracy politycznej, handlowej, gospodarczej, kulturalnej, edukacyjnej. Widzimy, że Donald Trump kładzie wielki nacisk na to, żeby budować dobre kontakty z poszczególnymi państwami naszego regionu – Polską, przede wszystkim z prezydentem Karolem Nawrockim, ale też z Węgrami i Słowacją. USA mają dobre kontakty również z Bułgarią. Bardzo ważna inicjatywą jest też Rada Pokoju, w której wezmą udział Węgry i Bułgaria. Został do niej zaproszony również osobiście prezydent RP Karol Nawrocki, trwają rozmowy w tej sprawie między prezydentem a rządem polskim. Dla węgierskiej polityki udział w Radzie Pokoju jest bardzo ważny, szczególnie dla premiera Orbana, ponieważ jest to realizacją celów politycznych, które od lat głosił.

W dniach 15-17 marca w Krakowie odbędzie się Polish-Hungarian-American Leadership Summit (PHALS). To międzynarodowe forum gospodarczo-geopolityczne, które rozwija ideę Polish – American Leadership Summit zorganizowanego w 2018 roku na Florydzie. Zachęcamy do zapoznania się z ofertą!

Źródło: DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...