Rząd uderzy w napoje bezalkoholowe. "Element strategii stabilizowania finansów"

Dodano:
Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański Źródło: PAP / Rafał Guz
Resort finansów przygotowuje podwyżkę VAT na napoje bezalkoholowe. Urzędnicy przyznają wprost, że chodzi o zwiększenie wpływów do budżetu.

NoLo – przypomnijmy – to popularny od kilku lat trend konsumencki oznaczający spożywanie napojów bezalkoholowych. Są to swoiste odpowiedniki piwa czy wina. Sprzedaż piw bezalkoholowych w Polsce wzrosła w ciągu ostatnich siedmiu lat o ponad 250 proc. Aż 97 proc. Polaków spróbowało piwa bezalkoholowego, zaś 62 proc. konsumentów sięga po nie regularnie. Co więcej, Polska jest dziś trzecim największym producentem piw 0,0 proc. w Europie, a nasz kraj, razem z Niemcami i Hiszpanią, odpowiada za 68 proc. europejskiej produkcji „zerówek”. Trend ten nie jest jednak przypadkowy. Piwo bezalkoholowe umożliwia bowiem cieszenie się smakiem chmielowego trunku bez spożywania alkoholu, co ma kluczowe znaczenie dla coraz większej liczby Polaków, którzy ograniczają konsumpcję alkoholu.

Wyniki badań jednoznacznie pokazują, że piwo bezalkoholowe jest narzędziem wspierającym politykę zdrowotną, polegającą m.in. na ograniczaniu szkód wynikających z nadmiernego spożycia alkoholu. Eksperci zauważają, że wzrost popularności piw bezalkoholowych to część szerszego trendu odchodzenia od alkoholu na rzecz zdrowszych alternatyw.

– Z punktu widzenia medycznego trend NoLo należy pochwalić, ponieważ finalnie prowadzi on do tego, że jako społeczeństwo spożywamy mniej alkoholu. Widać, że w polskim społeczeństwie trend NoLo zakorzenił się mocno, a Polacy świadomie podążają tą drogą. Piwa bezalkoholowe pomagają w trendzie NoLo. Jako społeczeństwie nie zrezygnujemy przecież z pewnych rytuałów, które są zakorzenione w naszej kulturze, jak np. imprez towarzyskich, na których piwa bezalkoholowe są doskonałą alternatywą dla tradycyjnego alkoholu. Należy też podkreślić, że utopią jest myślenie, że całkowicie wyeliminujemy alkohol. Piwa bezalkoholowe mogą tu być bardzo dobrą alternatywą dla osób, które wcześniej sięgały po piwo – tłumaczy dr Dawid Panek z Wydziału Farmaceutycznego Uniwersytetu Jagiellońskiego Collegium Medicum.

Rezygnacja lub ograniczenie alkoholu jest już długotrwałym trendem, za którym podąża branża piwowarska. Zwłaszcza, że rok 2025 przyniósł dalsze pogorszenie sytuacji na rynku piwowarskim w Polsce. Sprzedaż piwa kolejny rok z rzędu wyraźnie spadła. Choć segment piw bezalkoholowych nadal się rozwija, to nie jest on w stanie zrekompensować spadków.

Podwyżka VAT na NoLo

Tymczasem, jak się okazuje, Ministerstwo Finansów prowadzi prace mające na celu podniesienie stawki podatku VAT do 23 proc. na bezalkoholowe napoje. Polacy mieliby zapłacić więcej również za napoje energetyczne zawierające sok owocowy.

Projekt ma zostać ujęty w ustawie budżetowej na 2026 rok i wpisywać się w szersze działania fiskalne związane z procedurą nadmiernego deficytu, do której Polska została zobowiązana przez Komisję Europejską.

Z szacunków resortu finansów wynika, że podwyższenie stawek VAT może odebrać konsumentom tych towarów 18,7 miliardów złotych, by zasilić nimi budżet państwa.

Wydatkami rządy spowodowały nadmierny deficyt

Jak pisze Polska Agencja Prasowa, Ministerstwo Finansów wyjaśnia, że podwyżka stawek VAT jest "elementem strategii stabilizowania finansów publicznych i dostosowywania polityki fiskalnej do wymogów Unii Europejskiej". Polska, podobnie jak inne kraje członkowskie, została zobowiązana do podjęcia działań mających na celu ograniczenie deficytu sektora finansów publicznych poniżej 3 proc. PKB.

Resort nie kryje, że wzrost podatku VAT na wybrane grupy produktów ma zatem charakter dochodowy, a nie regulacyjny. Podwyżka obejmie napoje, które dotąd były objęte stawką VAT 8 proc. lub 5 proc., "mimo że ich skład lub charakter były zbliżone do napojów opodatkowanych stawką podstawową".

Rządzący zaznaczają, że zmiana dotyczyć będzie wyłącznie produktów bezalkoholowych imitujących napoje alkoholowe – czyli piw, win, cydrów oraz drinków 0 procent, a także – jak wspomnieliśmy – energetyków z dodatkiem soku owocowego.

Ile podrożeją piwo i wino bezalkoholowe?

Wzrost stawki VAT do 23 proc. może bezpośrednio w oczywisty sposób przełoży się na ceny detaliczne tych produktów. Analitycy branży szacują, że piwo bezalkoholowe może podrożeć średnio o 0,50–0,80 zł za butelkę, a wino 0 proc. nawet o 2–3 zł na butelce 750 ml, w zależności od producenta i marży detalicznej.

Dla producentów napojów bezalkoholowych oznacza to również wyższe koszty logistyczne i konieczność dostosowania cenników.

Źródło: PAP / Wiadomości Handlowe
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...