Dramatyczne informacje z kolejnego szpitala. Morawiecki: Czas na dymisję

Dodano:
Premier Donald Tusk i minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda Źródło: KPRM
Igranie z życiem i zdrowiem Polaków musi się zakończyć – czas na dymisję! – apeluje Mateusz Morawiecki.

Wstrząsające informacje napłynęły ze Skarżyska-Kamiennej. Tamtejszy szpital z powodu problemów finansowych i opóźnień w płatnościach ma ograniczyć dostęp do leczenia chorym na stwardnienie rozsiane. z Narodowego Funduszu Zdrowia Jak ustaliła "Rzeczpospolita", z końcem kwietnia część pacjentów chorych na SM straci dostęp do terapii. Chodzi o około 30 osób spośród blisko 70 objętych programem lekowym B.29.

Wszystko to dzieje się w sytuacji, w której państwo polskie od marca 2022 roku fundowało przywileje w postaci darmowego leczenia dla niepracujących Ukraińców. Przepisy zmieniono nieco dopiero niedawno.

Morawiecki: Czas na dymisję

Były premier Mateusz Morawiecki w ostrych słowach skomentował odniósł się do ustaleń "Rzeczpospolitej", zwracając uwagę, że w trakcie kampanii wyborczej obecna ekipa rządząca zapowiadała, że służba zdrowia zacznie działać dobrze. Izabela Leszczyna zapowiadała zmianę niczym za dotknięciem "czarodziejskiej różdżki", tylko KO musi wygrać.

"Rządy magicznej różdżki, którą obiecywano nam w kampanii dotknęły właśnie kolejny szpital – tym razem zabrakło pieniędzy na leczenie osób ze stwardnieniem rozsianym" – napisał na X wiceprezes PiS.

"Kolejne oddziały zamykane, dziura w budżecie NFZ i absolutny chaos – to jedyne co mają do zaoferowania Donald Tusk i jego kolejni ministrowie zdrowia" – dodał. "Igranie z życiem i zdrowiem Polaków musi się zakończyć – czas na dymisję!" – zażądał.

Tego dnia Prawo i Sprawiedliwość zapowiedziało złożenie wniosku o wotum nieufności wobec minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy.

Leczenie ograniczone przez długi i brak płynności

Wspomniana decyzja szpitala to efekt narastających problemów finansowych. Zadłużenie placówki na koniec 2025 r. wyniosło 138 mln zł, a strata roczna sięgnęła 32 mln zł – aż o 290 proc. więcej niż rok wcześniej. W takich warunkach, jak wskazują lekarze, kredytowanie kosztownych terapii stało się niemożliwe. – Z końcem kwietnia musimy zaprzestać leczenia pacjentów trzema substancjami, mimo że do tej pory mieliśmy cały panel leków stosowanych w SM – mówi "Rz" dr Małgorzata Fudala, kierowniczka oddziału neurologii.

Chodzi o nowoczesne terapie: ozanimod, siponimod i ofatumumab. Problemem okazała się współpraca z hurtownią leków, która – ze względu na zadłużenie szpitala – odmówiła podpisania nowej umowy i zaproponowała sprzedaż wyłącznie za gotówkę. – Jest to jednak ryzykowne ze względów prawnych dla dyrekcji – podkreśla lekarka.

Źródło: Rzeczpospolita / X / DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...