"Nie zastraszycie nas!". Współpracownicy Nawrockiego otrzymują pisma od prokuratury
We wtorek 23 kwietnia w Prokuraturze Krajowej wszczęto śledztwo w sprawie dotyczącej niedopuszczenia przez prezydenta Karola Nawrockiego do orzekania sędziów Trybunału Konstytucyjnego. W wydanym oświadczenie przekazano, że "podstawą wszczęcia postępowania było uzyskanie dowodów w ramach postępowania sprawdzającego, przeprowadzonego w związku z poleceniem Prokuratora Generalnego Waldemara Żurka z dnia 13 kwietnia 2026 r.".
W komunikacie rzecznik Prokuratura Generalnego Anna Adamiak informuje, że przedmiotem postępowania objęto zachowania polegające na: "ułatwieniu Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej niedopełnienia obowiązków polegających na nieodebraniu ślubowania od czterech sędziów Trybunału Konstytucyjnego, wybranych przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej w głosowaniu w dniu 13 marca 2026 r.
Szefernaker: Nie zastraszycie nas
W środę Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki zamieścił w sieci zdjęcie pisma, jakie otrzymał od Prokuratury Krajowej. W dokumencie znalazło się wezwanie do stawiennictwa w roli świadka w sprawie dotyczącej sędziów TK. Bogucki skomentował ten fakt stwierdzeniem, że minister sprawiedliwości i jego współpracownicy "kontynuują lot w kosmos i obecnie orbitują już poza układem logiki".
"Żurek i spółka kompromitują się niemiłosiernie zwłaszcza, że z jednej strony twierdzą, iż skuteczne ślubowanie odbyło się «wobec Prezydenta» podczas błazenady w Sejmie (choć Prezydenta tam nie było), a z drugiej w postępowaniu karnym twierdzą, że Prezydent nie przyjął ślubowania" – napisał współpracownik Karola Nawrockiego.
Boguckiemu wtóruje Paweł Szefernaker, szef gabinetu prezydenta. Polityk napisał, że podobne pisma otrzymali inni pracownicy kancelarii.
"Takie wezwania otrzymali dziś także niektórzy urzędnicy Kancelarii Prezydenta. Tusk z Żurkiem próbują sparaliżować prace zaplecza Prezydenta Karola Nawrockiego. Możemy Wam obiecać jedno, nie zastraszycie nas! Będziemy z jeszcze większą determinacją walczyć o lepszą Polskę!" – stwierdził Szefernaker.