Adwokat od "trumny na kółkach" nie stawił się do odbycia kary
Mężczyzna miał do odbycia wyrok 1,5 roku więzienia. Jak ustalił Polsat News, Kozanecki nie stawił się jednak do odbycia kary.
Zgodnie z ogłoszeniem poszukiwania prowadzi Komisariat Policji nr 3 w Łodzi. Policja udostępniła także dane identyfikacyjne oraz kontakt dla osób mogących pomóc w ustaleniu miejsca pobytu poszukiwanego.
Sprawa adwokata od "trumny na kółkach"
Przypomnijmy w skrócie, czego dotyczyła sprawa i jak orzekały kolejne instancje. Sąd Okręgowy w Olsztynie skazał łódzkiego adwokata Pawła K. na rok i sześć miesięcy więzienia Sąd uznał, że oskarżony nieumyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa ruchu, na skutek nieuwagi.
Apelacje od wyroku w pierwszej instancji złożyli zarówno obrońcy, jak prokuratura i pełnomocnik oskarżycieli posiłkowych. Obrona wnosiła o uchylenie wyroku sądu, natomiast oskarżyciele chcieli zaostrzenia kary — wymierzenia oskarżonemu pięciu lat więzienia i 10-letniego zakazu prowadzenia pojazdów. Sąd w Olsztynie obniżył pierwotną karę z 2 lat pozbawienia wolności i 5 lat zakazu prowadzenia pojazdów – do 18 miesięcy więzienia i 4 lat zakazu prowadzenia pojazdów.
Sędzia Karol Radaszkiewicz mówił, że Paweł K. jechał samochodem "powszechnie odbieranym jako wypas", czyli wysokiej klasy, drogiej marki, wyposażonym w różnego rodzaju zabezpieczenia. Uznał, że prowadzący taki samochód mogą nie odczuwać prędkości i ulegać złudzeniu, że jadą bardzo wolno. – Może to również w jakiś sposób usypia czujność kierowcy, że wydaje mu się, że wszystko jest w porządku – powiedział sędzia Radaszkiewicz. Z kolei pełnomocnik adwokata starał się o możliwość odbywania kary w ramach dozoru elektronicznego przez swojego klienta.
Zabił dwie kobiety. Mówił, że jechały "trumną na kółkach"
Wypadek miał miejsce we wrześniu we wrześniu 2021 r. na drodze Barczewo-Jeziorany. Według aktu oskarżenia, Paweł K., kierując Mercedesem naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym, przekroczył podwójną linię ciągłą i zjechał na przeciwny pas ruchu. Tym doprowadził do nieumyślnego wypadku drogowego — zderzenia z jadącym z przeciwka Audi 80. W rezultacie kierująca i pasażerka Audi zginęły na miejscu. Właśnie w kontekście tej tragedii padły jego szokujące słowa o "trumnie na kółkach".
Później Paweł K. usłyszał też wyrok w innej sprawie – za ujawnienie tajemnicy śledztwa w zamian za pieniądze