Paweł K., adwokat z Łodzi, o którym zrobiło się głośno po skandalicznym określeniu "trumna na kółkach" wobec samochodu ofiar, które zabił w wypadku, który spowodował, został w marcu skazany na karę roku i sześciu miesięcy pozbawiania wolności oraz czteroletni zakaz prowadzenia pojazdów.
Paweł K. uniknie odsiadki?
Sąd Okręgowy w Olsztynie skazał łódzkiego adwokata Pawła K. na rok i sześć miesięcy więzienia Sąd uznał, że oskarżony nieumyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa ruchu, na skutek nieuwagi.
Apelacje od wyroku w pierwszej instancji złożyli zarówno obrońcy, jak prokuratura i pełnomocnik oskarżycieli posiłkowych. Obrona wnosiła o uchylenie wyroku sądu, natomiast oskarżyciele chcieli zaostrzenia kary — wymierzenia oskarżonemu pięciu lat więzienia i 10-letniego zakazu prowadzenia pojazdów. Sąd w Olsztynie obniżył pierwotną karę z 2 lat pozbawienia wolności i 5 lat zakazu prowadzenia pojazdów – do 18 miesięcy więzienia i 4 lat zakazu prowadzenia pojazdów.
Sędzia Karol Radaszkiewicz mówił, że Paweł K. jechał samochodem "powszechnie odbieranym jako wypas", czyli wysokiej klasy, drogiej marki, wyposażonym w różnego rodzaju zabezpieczenia. Uznał, że prowadzący taki samochód mogą nie odczuwać prędkości i ulegać złudzeniu, że jadą bardzo wolno. – Może to również w jakiś sposób usypia czujność kierowcy, że wydaje mu się, że wszystko jest w porządku – powiedział sędzia Radaszkiewicz.
Wniosek o dozór elektroniczny
Jak informuje w czwartek portal o bezpieczeństwie brd24.pl, sędzia Radaszkiewicz obniżył karę pozbawienia wolności wobec Pawła K. akurat do maksymalnego poziomu, do którego karę można odbywać w systemie dozoru elektronicznego a nie za kratami. Gdyby orzekł choć miesiąc dłuższą karę, adwokat na pewno trafiłby do więzienia.
Wiadomo, że sąd nie zgodził się na odroczenie odbywania kary. Wciąż jednak nie wiadomo, czy Paweł K. zostanie zamknięty. Jego obrońca złożył bowiem wniosek o odbywanie kary w systemie dozoru elektronicznego. Sąd Okręgowy w Łodzi, do którego ten wniosek trafił, jeszcze nie rozpatrzył tej prośby.
Zabił dwie kobiety. Mówił, że jechały "trumną na kółkach"
Wypadek miał miejsce we wrześniu we wrześniu 2021 r. na drodze Barczewo-Jeziorany. Według aktu oskarżenia, Paweł K., kierując Mercedesem naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym, przekroczył podwójną linię ciągłą i zjechał na przeciwny pas ruchu. Tym doprowadził do nieumyślnego wypadku drogowego — zderzenia z jadącym z przeciwka Audi 80. W rezultacie kierująca i pasażerka Audi zginęły na miejscu. Właśnie w kontekście tej tragedii padły jego szokujące słowa o "trumnie na kółkach".
Później Paweł K. usłyszał też wyrok w innej sprawie – za ujawnienie tajemnicy śledztwa w zamian za pieniądze.
Za swoje zachowanie adwokat został również ukarany dyscyplinarnie przez Okręgową Radę Adwokacką w Łodzi – zawieszono go w czynnościach zawodowych na rok i cztery miesiące. Wyższy Sąd Dyscyplinarny w Warszawie wydłużył ten okres do dwóch lat. To orzeczenie także jest już prawomocne.
