Kukiz: Był taki czas, że zwątpiłem, że coś takiego powstanie
Według najnowszego sondażu UCE Research dla Onetu, który przeprowadzono w dniach 9-10 maja, 42 proc. badanych uważa, że Polska potrzebuje nowej konstytucji. Przeciwnego zdania jest 36 proc. pytanych.
Wątpliwości w tej sprawie nie ma Paweł Kukiz. Przedstawiciel koła poselskiego Demokracji Bezpośredniej uważa, że główna zmiana ustawy zasadniczej powinna polegać na sprecyzowaniu, czy w Polsce ma funkcjonować system prezydencki czy kanclerski. Obecne rozwiązania przynoszą "tragiczne skutki dla Polski". Jako przykład wskazał brak polskiego ambasadora w USA, gdzie zapadają najważniejsze geopolityczne decyzje.
– Odpowiedzialna za to jest konstytucja, która z jednej strony daje prezydentowi prawo do mianowania tych ambasadorów, natomiast rząd wskazuje tych ambasadorów, ale jeżeli prezydentowi dana kandydatura się nie spodoba, to może jej nie mianować. I teraz oczywiście tutaj się pojawia problem, dlaczego oni ze sobą nie rozmawiają i nie ustalą swojego kandydata? – powiedział.
Kukiz: System semi-prezydencki byłby najlepszy
Poseł podkreślił, że prace nad nową ustawą zasadniczą powinny być prowadzone wspólnie przez wszystkie środowiska polityczne w kraju. Przypomniał, że konsytuacja z 1997 rok została stworzona "przez jedno środowisko, środowisko lewicowe". Jeśli teraz znów napisze ją jeden obóz polityczny, tym razem prawicowy, to "również to będzie zła konstytucja", ponieważ "wspólnota składa się z lewicowych poglądów i z prawicowych".
Kukiz wskazał również, że jego zdaniem najlepszy byłyby system semi-prezydencki. Na czym miałby on polegać?
– W tej chwili to wygląda tak w praktyce, że szef partii władzy jest premierem. Wyjątkiem tutaj był prezes Kaczyński, który niby nie był premierem, ale w sumie to był premierem. A teraz mamy sytuację taką, że siłą rzeczy premierem jest Donald Tusk. Gdyby był system semiprezydencki, to mógłby na przykład prezydent wskazać, spośród tej większości parlamentarnej, np. Władysława Kosiniaka-Kamysza albo, nie wiem, Zembaczyńskiego – wyjaśnił polityk.
Przypomnijmy, że 3 maja prezydent Karol Nawrocki powołał Radę Nowej Konstytucji. Jej celem będzie wypracowanie projektu nowej konstytucji, co prezydent Karol Nawrocki zapowiedział w swoim pierwszym po zaprzysiężeniu na urząd prezydenta orędziu – w sierpniu ubiegłego roku.