Konfederacja: Dlaczego, gdy dochodzi do przestępstw w drugą stronę, zapada cisza?

Dodano:
Logo Konfederacja Źródło: Facebook / Konfederacja / PAP, Tomasz Gzell
Media słusznie napiętnowały sprawę Polaka, który zachował się agresywnie wobec dziewczynek z Ukrainy, ale dlaczego gdy dochodzi do przestępstw w drugą stronę, zapada cisza – pyta Zofia Hamielec z Konfederacji.

Mainstreamowe media i część polityków, którzy standardowo milczą, gdy obywatele Ukrainy popełniają w Polsce przestępstwa lub zachowują się agresywnie wobec Polaków albo swoich rodaków, teraz niemal nieustannie huczą o sprawie 54-letniego Polaka, który zachował się agresywnie i wyzywał młode obywatelki Ukrainy w miejskim autobusie w Bielsku Białej. Zrobiła się z tego sprawa na całą Polskę, głos zabrał nawet premier Donald Tusk. Niektórzy komentatorzy polityczni zwrócili uwagę, że nie ma jeszcze nawet aktu oskarżenia, a już mamy do czynienia ze swego rodzaju z medialnym i politycznym "linczem".

Sprawa z Bielska-Białej. Konfederacja: Takie zachowania powinny być piętnowane

"W OSTATNICH DNIACH MEDIA bardzo szeroko nagłaśniały sprawę Polaka, który miał niewłaściwie zachować się wobec Ukrainek w autobusie. I słusznie gdyż takie zachowania powinny być piętnowane" – czytamy na profilu Konfederacji. Kłopot jednak w całkowicie selektywnym podejściu mainstreamu do tego typu zdarzeń w zależności od tego, jakiej narodowości jest sprawca.

Dlaczego, gdy dochodzi do przestępstw w drugą stronę, zapada cisza?

"Ale dlaczego, gdy dochodzi do przestępstw w drugą stronę, zapada cisza? Dlaczego przypadek z Bytowa, gdzie według informacji policji i mediów, trzech obywateli Ukrainy miało śmiertelnie pobić 36-letniego Polaka, nie wywołuje podobnego zainteresowania?" – pyta Zofia Hamielec.

"Powinniśmy potępiać przemoc zawsze bez względu na to, kto jest sprawcą, a kto ofiarą. Selektywne nagłaśnianie tylko tych wydarzeń, które pasują do określonej narracji, rodzi pytania o równe standardy i obiektywizm polskich mediów…" – zwraca uwagę. Dlaczego waszym zdaniem tylko niektóre historie są uznawane za warte nagłośnienia?" – dodaje.

Milczenie mainstreamu

Wcześniej głos zabrał m.in. innych działacz Konfederacji Marek Tucholski. Podkreślił on, że zachowanie Polaka było niedopuszczalne, ale zaproponował jednocześnie przedstawicielom świata mediów i polityki ochłonięcie, a także spojrzenie na sprawę z nieco mniejszą hipokryzją. W tym celu przypomniał przykładowe sytuacje agresji obywateli Ukrainy w stosunku do Polaków, kiedy mainstreamowe media kompletnie milczały.

Źródło: DoRzeczy.pl / Facebook
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...