Polityk PiS: Lada dzień rozstrzygnięcie i powrót do najważniejszych tematów

Dodano:
Europoseł Prawa i Sprawiedliwości Tobiasz Bocheński Źródło: PAP / Leszek Szymański
Nie można jednocześnie budować partii i konkurencyjnego stowarzyszenia – mówi Tobiasz Bocheński. Europoseł PiS podkreśla, że lada dzień będzie rozstrzygnięcie i trzeba będzie natychmiast powrócić do tematów merytorycznych, w tym do najważniejszego, czyli stanu państwa polskiego.

Władze PiS nakazały w środę działaczom partii wystąpienie ze stowarzyszeń "prowadzących działalność polityczną", w tym ze stowarzyszeń Mateusza Morawieckiego i Jacka Sasina. Sasin podporządkował się decyzji władz partii. Morawiecki nie zamierza natomiast rezygnować ze stowarzyszenia Rozwój Plus, podtrzymując swoje stanowisko, że nie koliduje ono z działalnością partii, jak uważa Jarosław Kaczyński.

Czas na podjęcie decyzji – partia albo stowarzyszenie, każdy z posłów i senatorów PiS ma do 23 lipca. Kierownictwo ugrupowania rozesłało w tym celu specjalne oświadczenia.

Tymczasem na 31 lipca w Warszawie zaplanowane jest wydarzenie Rozwój + Wy, na którym będą m.in. politycy frakcji Morawieckiego i zaproszeni goście, którzy będą dyskutować w panelach tematycznych. Według Piotra Mullera do tej pory żaden z członków stowarzyszenia nie podpisał przedłożonej "lojalki", a perspektywa stawiania alternatywy między partią a stowarzyszeniem jest fałszywa.

Bocheński: Nie można budować konkurencyjnego stowarzyszenia

W poniedziałek rano o aktualny stan sprawy Katarzyna Adamiak pytała Tobiasza Bocheńskiego na antenie Radia Wnet.

– Decyzja dotycząca zakazu udziału w stowarzyszeniach, które prowadzą działalność polityczną mogącą krzyżować się z działalnością partyjną i zagrażać finansom Prawa i Sprawiedliwości, czyli uniemożliwiającą nam później prowadzenie normalnej kampanii wyborczej, jest decyzją całych władz Prawa i Sprawiedliwości – powiedział polityk. – Prezydium Komitetu Politycznego spotkało się w pełnym składzie, z wyłączeniem Mateusza Morawieckiego, który odmawia przychodzenia na te spotkania, i jednogłośnie przyjęło tę uchwałę – zaznaczył.

W ocenie Bocheńskiego ewentualne odejścia byłyby niezrozumiałe z punktu widzenia wieloletnich działaczy formacji. – Część osób może nie chcieć podporządkować się tej decyzji, co oznacza, że wybierze kilkumiesięczne stowarzyszenie, a nie kilkunasto- czy kilkudziesięcioletnią partię z ogromnym dziedzictwem, którą sami współtworzyli – powiedział europoseł.

Bocheński: Rozłam w PiS byłby prezentem dla Donalda Tuska

Polityk PiS wyraził obawę, wskazując, że ewentualny rozłam wewnątrz największej partii opozycyjnej będzie stanowił prezent dla Tuska i jego obozu politycznego. Zaznaczył jednak przy tym, że stanowisko prezesa Jarosława Kaczyńskiego pozostaje niezmienne. – W tej sprawie nic się nie zmieniło. Pan prezes Kaczyński nie zmienił zdania. Wszystko zostaje w mocy – powiedział europoseł.

Najważniejszy temat – stan państwa polskiego

Bocheński powiedział, że trwający spór powinien zakończyć się wraz z upływem wyznaczonego terminu, a wszyscy politycy PiS będą mogli dalej realizować swoje pomysły już w ramach jednej organizacji. Poseł zaapelował do frakcji Morawieckiego, by pozostała w partii i w jej ramach kontynuowała swoje działania.

Dopytywany przez prowadzącą, poseł powiedział, że sprawę trzeba załatwić i jak najszybciej i wracać do najważniejszych tematów, czyli stanu polskiego państwa. – Nie chciałbym o tym rozmawiać. Też wolałbym rozmawiać o ETS – powiedział. Jak dodał, w czwartek sprawa wewnętrzna PiS zostanie w jakiś sposób rozstrzygnięta.

Źródło: Radio Wnet / DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...