Zachód nie wierzył w Holocaust. Wspomnienie Jana Karskiego

Zachód nie wierzył w Holocaust. Wspomnienie Jana Karskiego

Dodano: 1
Tramwaj. Warszawa w czasie okupacji niemieckiej
Tramwaj. Warszawa w czasie okupacji niemieckiej / Źródło: Wikimedia Commons
Był oficerem Wojska Polskiego, żołnierzem, emisariuszem Polskiego Państwa Podziemnego, a także naocznym świadkiem życia w getcie warszawskim, gdzie przedostał się dobrowolnie. W jego raporty na temat sytuacji w okupowanej Polsce i eksterminacji Żydów nikt nie wierzył. Jan Karski zmarł 13 lipca 2000 r.

Wraz ze stopniowym wyzwalaniem obozów koncentracyjnych utworzonych przez Niemców w czasie II wojny światowej, opinia publiczna na całym świecie była coraz bardziej zszokowana. Nikomu nie mieściło się w głowie, że takiego bestialstwa dopuścili się Niemcy. Hilter był zły, lecz Niemcy to przecież ojczyzna Johanna Goethego i Immanuela Kanta. Jak to możliwie, że naród ten stworzył piekło obozu zagłady i bez skrupułów mordował tam setki tysięcy ludzi?!

Jednak o tym, co dzieje się w okupowanej Polsce ostrzegano już wcześniej. Zachodni politycy znali raporty Witolda Pileckiego i Jana Karskiego (pisali je oczywiście niezależnie od siebie). Nikt jednak nie traktował poważnie relacji Polaków. Uznawano, że przesadzają, a to, co robią ma służyć jedynie propolskiej propagandzie. Alianci nie podjęli żadnych działań, aby pomóc eksterminowanym Polakom, Żydom, Romom i ludziom innych narodowości, którzy tracili życie w niemieckich obozach.

Droga do getta

Jan Karski przyszedł na świat 24 czerwca 1914 r. w Łodzi jako Jan Romuald Kozielewski.

Jego bratem był Marian Kozielewski (1897–1964), komendant Policji Państwowej Warszawy, a później pierwszy komendant policji granatowej w Warszawie i organizator Państwowego Korpusu Bezpieczeństwa w strukturach Polskiego Państwa Podziemnego.

Jan Karski

Karski ukończył studia prawnicze na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie. Uczęszczał także do Szkoły Podchorążych artylerii konnej we Włodzimierzu Wołyńskim, gdzie był nieprzeciętnym uczniem. Brał udział w wojnie obronnej we wrześniu 1939 r. Po ataku Związku Sowieckiego na Polskę dostał się do niewoli i został wywieziony do łagru. Stamtąd udało mu się wydostać, gdyż udawał zwykłego szeregowca i trafił do wymiany jeńców pomiędzy Niemcami i ZSRS. Uciekł z niemieckiego transportu i dostał się do Warszawy, gdzie od razu zaangażował się w działalność konspiracyjną (przysięgę od Karskiego odbierał jego brat, Marian).

W czerwcu 1940 r. na Słowacji dostał się w ręce Gestapo. Przeczuwając, że nie zdoła wytrzymać kolejnych tortur, próbował popełnić samobójstwo, lecz został odratowany i przewieziony do Nowego Sącza. Stamtąd odbili go członkowie Związku Walki Zbrojnej. Po tym wydarzeniu zaangażował się w pracę w Biurze Propagandy i Informacji Komendy Głównej ZWZ. Działał także w, założonej przez Zofię Kossak-Szczucką, katolickiej organizacji Front Odrodzenia Polski.

Raporty

Do warszawskiego getta, stworzonego przez Niemców dla ludności żydowskiej, Jan Karski przedostał się dwukrotnie. Udało się to dzięki przebraniu ukraińskiego strażnika pomocniczej formacji SS. W getcie na własne oczy zobaczył, w jaki sposób żyją tam Żydzi, jak są traktowani oraz kiedy i z jakiego miejsca są przez Niemców wywożeni do obozów koncentracyjnych i zagłady.

Początkowo Karski redagował swoje raporty wraz z bratem. Pierwszy powstał pod koniec 1939 r., drugi w lutym 1940. Trzeci – napisany samodzielnie przez Karskiego – powstał już w Londynie w roku 1942. Ten ostatni Karski od razu przekazał polskiemu rządowi oraz alianckim sojusznikom.

W lipcu 1943 r. Karski spotkał się z amerykańskim prezydentem, Franklinem Delano Rooseveltem, któremu pragnął przedstawić sytuację w okupowanej Polsce i opowiedzieć o eksterminacji Żydów. Roosevelt nie wyraził większego zainteresowania raportem, podchodząc lekceważąco do relacji Polaka.

Karski się nie poddawał – swojego raportu nauczył się nieomal na pamięć, prezentując go dosłownie wszędzie, gdzie się da i gdzie tylko chciano go słuchać. Rozmawiał nawet z twórcami filmowymi w Hollywood. Wszyscy jednak podchodzili do jego słów sceptycznie i nie traktowali poważnie tego, o czym mówi. Obozy, getta, wywózki, łapanki, masowe mordy – dla Amerykanów zza Oceanu realia wojny, która trwała w środkowo-wschodniej Europie były kompletną abstrakcją.

Raport Karskiego znalazł posłuch dopiero pod koniec 1944 r. wraz z opublikowaną przez niego w języku angielskim książką „Tajne państwo”, w której opisywał struktury i działalność Polskiego Państwa Podziemnego oraz sytuację w okupowanej Polsce.

Po wojnie

Życie i działalność Jana Karskiego na wiele lat uległy zapomnieniu. Po II wojnie światowej pozostał on w USA. Pracował na jezuickim Uniwersytecie Georgetown w Waszyngtonie, gdzie wykładał stosunki międzynarodowe i teorię komunizmu. W 1970 r. opublikował swoje dzieło „Wielkie mocarstwa wobec Polski 1919–1945. Od Wersalu do Jałty”.

Przywrócony pamięci Polaków został dopiero po roku 1990. W 1995 odznaczony Orderem Orła Białego. Zmarł 13 lipca 2000 r. w Waszyngtonie, pochowany obok żony Niny na cmentarzu Mount Olivet.

Źródło: DoRzeczy.pl
 1
Czytaj także