Jan Olbracht – hulaka czy pechowiec. Za jego panowania naprawdę wyginęła szlachta?
  • Anna SzczepańskaAutor:Anna Szczepańska

Jan Olbracht – hulaka czy pechowiec. Za jego panowania naprawdę wyginęła szlachta?

Dodano: 
Jan Olbracht (autor nieznany), obraz z około 1645 roku
Jan Olbracht (autor nieznany), obraz z około 1645 roku / Źródło: Wikimedia Commons
Jan Olbracht nie zapisał się w pamięci potomnych zbyt pozytywnie. Pozostała po nim opinia hulaki i rozpustnika oraz powiedzenie: „za króla Olbrachta wyginęła szlachta”. Czy tak faktycznie było?

Jan Olbracht urodził się w 27 grudnia 1459 roku. Był synem Kazimierza Jagiellończyka i Elżbiety Rakuszanki z dynastii Habsburgów. Imię Olbracht to tak naprawdę Albrecht – imię, które królewicz otrzymał po dziadku, królu Niemiec Albrechcie II Habsburgu.

Na Wawelu Jan pobierał nauki pod okiem Jana Długosza i Filipa Buonaccorsiego (Kallimacha). Uczył się raczej dobrze, szybko opanował łacinę, interesował się historią. Od połowy lat 70. XV wieku młody Jan Olbracht brał udział w zjazdach szlachty i objazdach po kraju. W wielu podróżach towarzyszył ojcu.

W latach 1486-1490 był namiestnikiem królewskim na Rusi. Pełniąc tę funkcję udało mu się odeprzeć najazd tatarski i pokonać ich pod Kopystrzyniem w roku 1487. Po tym wydarzeniu zaczął tworzyć tzw. obronę potoczną na południowo-wschodnich rubieżach Rzeczpospolitej, której zadaniem była obrona przed Turkami i Tatarami.

Walka o tron węgierski

6 kwietnia 1490 roku zmarł król Węgier Maciej Korwin. Nie pozostawił on legalnego potomka (miał tylko nieślubnego syna), a tym samym potencjalnego dziedzica tronu Węgier. O koronę świętego Stefana zaczęli rywalizować ze sobą dwaj polscy królewicze i zarazem bracia – Władysław Jagiellończyk i Jan Olbracht.

Władysław (najstarszy syn Kazimierza Jagiellończyka) był od 1471 roku królem Czech. W roku 1490 możnowładztwo węgierskie podzieliło się. Część szlachty obwołała królem Władysława, a pozostali wybrali na swojego władcę Jana Olbrachta.

Państwa pod panowaniem Jagiellonów, koniec XV wieku

Na Węgrzech, wdowa po Macieju Korwinie, Beatrycze Aragońska obiecała poparcie Władysławowi, jeśli ten ją poślubi. Czeski król zgodził się na to niechętnie, gdyż Beatrycze uchodziła za bezpłodną. Małżeństwo zostało jednak zawarte i, według relacji Beatrycze „dokonane”, w październiku 1490 roku. Władysław ożenił się z nią tylko ze względów politycznych i później praktycznie się z nią nie widywał. W 1500 roku papież Aleksander VI unieważnił ich związek.

Tymczasem nie tylko wielu węgierskich szlachciców chętniej widziało na tronie w Budzie Jana Olbrachta. Poparcie dla niego wyraził także polski król, Kazimierz Jagiellończyk, który swojego młodszego syna, Jana uważał za bardziej bystrego i nadającego się do rządzenia. Władysław natomiast miał opinię chwiejnego i jasne było, że rządzić krajem nie będzie on, tylko magnateria.

Na przełomie 1490 i 1491 roku doszło do wojny domowej pomiędzy Władysławem a Janem Olbrachtem. W lutym 1491 roku miała miejsce bitwa pod Koszycami, w której zwyciężył Władysław. Ojciec zwaśnionych braci, król Polski Kazimierz, występował jako mediator. Dzięki niemu Władysław i Jan Olbracht podpisali pokój w Koszycach, na mocy którego Jan miał zrezygnować z roszczeń do tronu Węgier, a w zamian otrzymać miał księstwo głogowskie i Oleśnicę.

Kazimierz nakazał synowi powrót do Polski, lecz, kiedy do Jana dotarły wieści, że Władysław ciężko choruje, postanowił wznowić walki, licząc, że mimo wszystko uda mu się objąć władzę w Budzie. Wtedy na Węgry wkroczyli zbrojnie Habsburgowie. Władysław Jagiellończyk porozumiał się z habsburskim cesarzem Maksymilianem przeciwko Janowi Olbrachtowi. Władysław obiecał, że w przypadku jego bezpotomnej śmierci, władzę w Czechach i na Węgrzech obejmą Habsburgowie. Niedługo później, w styczniu 1492 roku Władysław i Maksymilian rozgromili siły Jana Olbrachta pod Preszowem. Jan dostał się do niewoli, lecz Władysław przyjął go dobrze i niedługo później odesłał do Polski darując mu obiecany w układzie koszyckim Głogów.

Starania o koronę polską

7 czerwca 1492 roku zmarł Kazimierz Jagiellończyk. W historii Polski jest to zarazem symboliczna data końca epoki średniowiecza. Od razu po śmierci monarchy rozpoczęły się dyskusje, kto obejmie tron w Krakowie.

Jagiellonowie byli dziedzicznymi władcami na Litwie, toteż następcą Kazimierza został niejako „automatycznie” wyznaczony przez niego syn, Aleksander Jagiellończyk. Inaczej sprawa miała się w objęciem tronu w Polsce, który nie był domeną dziedziczną, a król musiał zostać wybrany.

Kazimierz Jagiellończyk przed śmiercią zalecał co prawda, aby jego dziedzicem w Krakowie uczynić Jana Olbrachta, lecz pomimo to, do tronu zgłosiło pretensje kilku kandydatów: Władysław (król Czech i Węgier), Zygmunt (Stary), książę mazowiecki Janusz II i oczywiście Jan Olbracht.

Część szlachty chciała polskim królem uczynić od razu wielkiego księcia litewskiego, Aleksandra, lecz ten nie wyraził na to zgody i swojego poparcia udzielił Janowi Olbrachtowi. Podobnie królowa-matka Elżbieta Rakuszanka oraz najmłodszy królewski syn Fryderyk (wówczas biskup krakowski, późniejszy prymas) – oni także poparli Jana.

J. Matejko, „Jan Olbracht”

27 sierpnia 1492 roku Jan Olbracht został niemal jednogłośnie wybrany królem Polski. Niespełna miesiąc później Jan został koronowany na Wawelu, a uroczystość poprowadził arcybiskup gnieźnieński i prymas Polski Zbigniew Oleśnicki.

W okresie panowania Jana Olbrachta unia polsko-litewska formalnie nie istniała, gdyż Jan był królem Polski, zaś wielkim księciem litewskim pozostawał jego brat Aleksander. Po śmierci Jana, kiedy Aleksander został wybrany na tron w Krakowie, unia została przywrócona i trwała aż do 1795 roku i trzeciego rozbioru Polski.

Panowanie Jana Olbrachta

W czasie panowania Jana Olbrachta coraz częściej do głosu dochodziła rada królewska, która w końcu przekształciła się w Senat. Dotychczasowe zjazdy szlacheckie stały się zaś izbą poselską Sejmu. Pierwsze posiedzenie dwuizbowego parlamentu miało miejsce w Piotrkowie, 18 stycznia 1493 roku. Ta data może uchodzić za początek polskiego parlamentaryzmu. Rzeczpospolita stała się tym samym szlachecką monarchią parlamentarną.

Jan Olbracht chciał zyskać szerokie poparcie szlachty. Wkrótce po objęciu tronu zatwierdził wszystkie dotychczasowe przywileje szlacheckie i rozszerzył niektóre istniejące. W zamian uzyskał zgodę na wysokie podatki, które miały być przeznaczone na obronę państwa. Jan Olbracht w 1496 roku ogłosił statut piotrkowski, który zwalniał szlachtę od cła, ograniczał wychodźstwo chłopów ze wsi do jednego rocznie oraz zabraniał nabywania przez mieszczan majątków ziemskich i piastowania urzędów państwowych.

Jan Olbracht postarał się o włączenie w granice Rzeczpospolitej nowych terenów. W 1494 roku udało mu się wykupić księstwo zatorskie położone między ziemią krakowską a oświęcimską. Po śmierci księcia zatorskiego, Jana V, ziemie te miały zostać włączone do Korony. Ponadto, w 1495 roku do Rzeczpospolitej włączone księstwo płockie (po śmierci księcia Janusza II).

Wojna z Turcją

Najważniejszą kwestią w polityce zagranicznej Jana Olbrachta była wojna z Imperium Osmańskim. Król dążył do przywrócenia zwierzchności polskiej w Mołdawii, która – pomimo, że od 1387 roku była lennem Polski, opowiedziała się za Turcją. Być może Jan Olbracht planował osadzić w Mołdawii swojego młodszego brata, Zygmunta. Jagiellonowie, w pewnym sensie, mieli z sułtanatem także osobiste porachunki – w 1444 roku w bitwie pod Warną zginął bowiem król Polski i Węgier, Władysław (syn Władysława Jagiełły i brat Kazimierza Jagiellończyka).

Do Mołdawii ruszyło około 80 tysięcy wojska, w tym oddziały koronne, litewskie, krzyżackie i mazowieckie. 24 września 1497 roku wojska Jana Olbrachta rozpoczęły oblężenie Suczawy, lecz miasta nie udało się zdobyć. Podpisano rozejm, w czasie którego mediatorem był król Węgier i Czech, Władysław Jagiellończyk.

Miesiąc później rozpoczęto odwrót, lecz wtedy na drodze armii Jana Olbrachta stanęły wojska mołdawskie, tureckie i wołoskie. Hospodarstwo Mołdawskie złamało warunki rozejmu i podstępem zaskoczyło wycofujące się oddziały Rzeczpospolitej w bitwie pod Koźminem, 26 października 1497 roku.

To właśnie bitwa pod Koźminem winna jest powiedzeniu „za króla Olbrachta wyginęła szlachta”, choć starcia nie można uznać za klęskę – wbrew temu, co sugerowałoby powiedzenie. Wojska Jana Olbrachta poniosły porażkę, ale dzięki szybkiej reakcji ciężkiej jazdy, która rozgromiła dużą część wrogich wojsk, udało się uniknąć katastrofy. Największe straty w bitwie pod Koźminem poniosły siły krzyżackie oraz najsłabiej wyposażone oddziały czeladzi (tzw. ciurowie), a nie polska szlachta.

Juliusz Kossak, Jan Fredro ratuje króla Jana Olbrachta na Bukowinie (bitwa pod Koźminem)

Jan Olbracht po powrocie do Krakowa musiał zmierzyć się z politycznymi konsekwencjami nieudanej wyprawy do Mołdawii. Korona uchodziła za państwo potężne, lecz niepowodzenie w wyprawie przeciwko sułtanowi i hospodarstwu ośmieliło licznych wrogów. Jagiellonowie rządzili w Polsce, na Litwie, w Czechach i na Węgrzech. Jakkolwiek Czechy i Węgry niemal na pewno miały Jagiellonom „przepaść”, gdyż Habsburgowie od lat szykowali się do ich przejęcia po śmierci Władysława Jagiellończyka (potwierdził to zresztą później, zwołany w 1515 roku zjazd wiedeński), tak Polska i Litwa stanowiły problem dla wszystkich państw ościennych.

Cesarz rzymski, Maksymilian Habsburg rościł sobie prawa do części Śląska. Krzyżacy chcieli wyrwać się spod zależności od Polski i odmówiły złożenia należnego hołdu, sprzymierzając się z Cesarstwem. Jednocześnie południowo-wschodnie rubieże Litwy były bez ustanku atakowane przez najazdy tatarskie, a wielki książę moskiewski, Iwan III Srogi próbował zająć Kijów i Smoleńsk.

Wiosną 1501 roku Jan Olbracht wyjechał do Torunia, gdzie zebrało się pospolite ruszenie wojsk koronnych. Wyprawa miała ruszyć na Prusy Zakonne do walki przeciwko krzyżakom. Nie doszła ona jednak do skutku.

17 czerwca 1501 roku król Jan Olbracht dość niespodziewanie zmarł. Jego ciało pochowano w katedrze na Wawelu, natomiast serce króla zostało wmurowane w jedną z kolumn bazyliki św. Jana w Toruniu. Po śmierci Jana Olbrachta, królem Polski został jego brat, Aleksander Jagiellończyk.

Niejasności i kontrowersje

Za przyczynę śmierci Jana Olbrachta wskazuje się często syfilis. Choroba miała być spowodowana rozwiązłym życiem władcy. Król nie miał żony, nie miał także żadnych dzieci. Często zarzuca mu się hulaszczy tryb życia. W mediach raz po raz pojawiają się artykuły, których tytuły głoszą z całą mocą, że Jan Olbracht to „najbardziej wyuzdany polski władca”. Ponoć nie stronił od alkoholu, bogatych uczt i towarzystwa kobiet, zarówno tych szlachetnie urodzonych, jak prostytutek. Trudno dzisiaj ocenić z całą pewnością, jak było w istocie – czy Olbracht faktycznie był erotomanem i alkoholikiem, czy może raczej nie odbiegał od „norm” wielu ówczesnych władców i dworów Europy?

Czytaj też:
W cieniu dziadka, ojca i braci. Aleksander Jagiellończyk na polskim tronie
Czytaj też:
Jagiellonowie i Habsburgowie przed ołtarzem
Czytaj też:
Bitwa pod Orszą. Zatrzymanie ofensywy Moskwy i tajemniczy obraz

Źródło: DoRzeczy.pl
 0
Czytaj także