Insurekcja kościuszkowska. Upadek powstania. Koniec marzeń o wolnej Polsce

Insurekcja kościuszkowska. Upadek powstania. Koniec marzeń o wolnej Polsce

Dodano: 2
Józef Chełmoński, Modlitwa przed bitwą (insurekcja kościuszkowska)
Józef Chełmoński, Modlitwa przed bitwą (insurekcja kościuszkowska) / Źródło: Wikimedia Commons
Powstanie kościuszkowskie nazywane było kiedyś rewolucją polską. Insurekcja była wyrazem sprzeciwu wobec polityki Rosji, dwóm rozbiorom, jakich dokonali na Rzeczpospolitej sąsiedzi, a także buntem wobec kolaborującej z Rosją Targowicy.

Insurekcja kościuszkowska (powstanie kościuszkowskie) wybuchło wkrótce po dokonaniu drugiego rozbioru Polski. Były to ostatnie próby ratowania Rzeczpospolitej przed całkowitym upadkiem.

Pierwszy rozbiór Polski nastąpił w 1772 roku, wkrótce po upadku konfederacji barskiej uważanej czasem za pierwsze powstanie narodowe. W drugim podziale polskich ziem, w roku 1793, wzięły udział Prusy i Rosja (bez Austrii). Drugi rozbiór był niejako konsekwencją wojny pomiędzy Polską a Rosją, która toczyła się w 1792 roku. Co prawda Rosja i tak parła do likwidacji państwa polskiego, ale konflikt i walka Polaków o swoją ojczyznę dał jej tylko pretekst do jeszcze szybszej likwidacji Rzeczpospolitej.

Sytuacja Polski po drugim rozbiorze stawała się coraz bardziej tragiczna. Gospodarka upadała, na terenie kraju pojawiało się coraz więcej rosyjskich wojsk. Rosjanie przejmowali kontrolę nad państwem. Był to czas, kiedy we Francji trwała rewolucja francuska (od 1789 roku). Aby Polacy nie czerpali wzorców z Zachodu i nie zaczęli się buntować – zakazano kontaktów z Europą zachodnią, a posła francuskiego wyrzucono z Warszawy.

Walery Eljasz Radzikowski, Poświęcenie szabel w domku loretańskim

Niemniej Polacy nie mieli zamiaru biernie przyglądać się, jak Rosja do reszty rozbija państwo polskie. Działacze, tacy jak Ignacy Potocki, Tadeusz Kościuszko i Hugo Kołłątaj sprzymierzyli się zanim jeszcze formalnie doszło do drugiego rozbioru. Zdecydowano, że Polska musi walczyć o resztki swej niezależności z bronią w ręku. Jednocześnie, jak pisał Kołłątaj, chciano uniknąć przebiegu powstania na wzór francuski, zatem postanowiono, że rewolucja w Polsce odbędzie się „pod dyktaturą jednego człowieka”. Polacy działali za granicą (głównie w Dreźnie, gdzie znalazła się polska emigracja oraz w kraju). Sprzysiężenie w sprawie odrodzenia Polski podpisali m.in. Ignacy Józef Działyński, Józef Wybicki, Franciszek Piotr Potocki, Józef Zajączek i Jakub Jasiński.

Bezpośrednią przyczyną wybuchu insurekcji kościuszkowskiej była decyzja Rady Nieustającej (którą wymusiła Rosja) dotycząca redukcji o połowę wojska Rzeczpospolitej oraz przymusowego werbunku do wojska pruskiego i rosyjskiego.

Insurekcja kościuszkowska rozpoczęła się, de facto, 12 marca 1794 roku, kiedy generał Antoni Madaliński odmówił wykonania rozkazu dotyczącego redukcji swojej jednostki (I Wielkopolska Brygada Kawalerii Narodowej). Jednak za datę oficjalnego rozpoczęcia powstania uznaje się dzień 24 marca, kiedy Tadeusz Kościuszko złożył w Krakowie ślubowanie.

Michał Stachowicz, Wprowadzenie do Krakowa 12 rosyjskich armat zdobytych pod Racławicami

Po mszy w kościele kapucynów, Kościuszko udał się na krakowski rynek, gdzie złożył uroczystą przysięgę o następującej treści:
„Ja, Tadeusz Kościuszko, przysięgam w obliczu Boga całemu Narodowi Polskiemu, iż powierzonej mi władzy na niczyj prywatny ucisk nie użyję, lecz jedynie jej dla obrony całości granic, odzyskania samowładności Narodu i ugruntowania powszechnej wolności używać będę. Tak mi Panie Boże dopomóż i niewinna męka Syna Jego”.

W chwili rozpoczęcia insurekcji siły zbrojne, jakimi dysponował Kościuszko (któremu oddano pełnię władzy jako Najwyższemu Naczelnikowi Siły Zbrojnej Narodowej), były dość niewielkie i liczyły około 4 tysiące ludzi.

Kościuszko zarządził więc pobór do wojska. Na każde 5 domów do formowanych oddziałów miał stawić się jeden piechur, a na każde 50 domów 1 konny. Z racji braku broni, zaczęto formować oddziały kosynierów wyposażone w osadzone na sztorc kosy.

Powstańcy jeszcze tego samego dnia wyruszyli z Krakowa idąc w stronę Warszawy i Wilna. Już 4 kwietnia 1794 roku miała miejsce pierwsza bitwa z siłami rosyjskimi. Bitwa pod Racławicami zakończyła się zwycięstwem Polaków, co niewątpliwie zaskoczyło Rosjan.
Racławice nie miały jednak – na dłuższą metę – większego znaczenia, gdyż wojskom Kościuszki nie udało się dojść do Warszawy. Bitwa pod Racławicami miała natomiast inny ważny wymiar – dała Polakom nadzieję, że powstanie da się wygrać. Do insurekcji zaczęli przyłączać się kolejni ochotnicy, a sława Kościuszki rozchodzić zaczęła się na inne regiony. Trzy dni po bitwie do Krakowa w czasie parady wprowadzono zdobyte na Rosjanach armaty, a na Wawelu uhonorowano awansami wojskowymi najdzielniejszych chłopów, w tym Wojciecha Bartosa, który otrzymał nazwisko Głowacki.

A. Orłowski, Bitwa pod Racławicami

17 kwietnia insurekcja kościuszkowska wybuchła w Warszawie. Na jej czele stanął Jan Kiliński, który wraz z powstańcami wypędził ze stolicy rosyjskie wojska. Zdobyto także rosyjską ambasadę. Kilka dni później, 23 kwietnia powstanie kościuszkowskie dotarło na Litwę. W Wilnie przewodził mu Jakub Jasiński.

Tymczasem w Warszawie, sąd skazał na karę śmierci przywódców Targowicy. 9 maja 1794 roku dokonano publicznej egzekucji. Powieszeni zostali biskup inflancki Józef Kazimierz Kossakowski, hetman wielki koronny Piotr Ożarowski, marszałek Rady Nieustającej Józef Ankwicz, hetman polny litewski Józef Zabiełło. 28 czerwca powieszeni zostali kolejni targowiczanie: biskup wileński Ignacy Massalski, kasztelan przemyski Antoni Czetwertyński, poseł do Turcji Karol Boscamp-Lasopolski, szambelan Stefan Grabowski, instygator koronny Mateusz Roguski, szpieg rosyjski Marceli Piętka, adwokat Michał Wulfers, instygator sądów kryminalnych Józef Majewski.

Rosja dość długo zwlekała z wysłaniem większych sił w celu stłumienia insurekcji kościuszkowskiej. Decyzja w tej sprawie zapadła dopiero 3 maja, kiedy caryca Katarzyna II mianowała Nikołaja Repnina głównodowodzącym siłami rosyjskimi, które miały pokonać powstańców.
Dwa tygodnie później do walki z Kościuszką ruszyły wojska pruskie. Do pierwszej bitwy pomiędzy wojskami polskimi a połączonymi siłami rosyjskimi i pruskimi doszło 6 czerwca pod Szczekocinami. Bitwa była dla Polaków przegrana, a straty bardzo duże. Powstańcy musieli wycofać się do Warszawy. Niedługo po bitwie zmarł od ran Bartosz Głowacki. 15 czerwca Prusacy zajęli Kraków.
27 czerwca do Polski, na rozkaz cesarza, weszły wojska austriackie, które szybko zajmowały kolejne miejscowości.

A. Orłowski, Rzeź Pragi

13 lipca 1794 roku rozpoczęło się oblężenie Warszawy, w którym brały udział wojska pruskie i rosyjskie. Walki były zacięte i trwały niemal dwa miesiące, do 6 września. W czasie obrony stolicy dowodzili m.in. książę Józef Poniatowski i generał Józef Zajączek. Stolicy, pomimo dużych strat po stronie polskiej, zaborcom nie udało się zdobyć. Równie zacięte walki toczyły się w Wilnie, które jednak po ponad miesiącu oblężenia zostało zmuszone do kapitulacji (12 sierpnia).

Kluczowa dla dalszego przebiegu insurekcji kościuszkowskiej była bitwa pod Maciejowicami stoczona 10 października. Bitwa zakończyła się klęską. Do niewoli rosyjskiej dostał się ranny Tadeusz Kościuszko. Dwa dni później naczelnikiem powstania został ogłoszony Tomasz Wawrzecki.

4 listopada miała miejsce ostatnia bitwa w dziejach Pierwszej Rzeczpospolitej – bitwa o Warszawę, zwana obroną Pragi (także „rzeź Pragi”) była to kolejna próba zdobycia polskiej stolicy. Wojskami rosyjskimi dowodził Aleksander Suworow, któremu udało się pokonać stosunkowo niewielkie polskie siły (23 tysiące Rosjan przeciwko 13 tysiącom Polaków). Po zdobyciu Warszawy, Rosjanie dokonali rzezi cywilnych mieszkańców Pragi. Według różnych szacunków zginęło od 6 do 20 tysięcy osób. Warszawa skapitulowała dzień później, 5 listopada.

Był to niemal ostatni akt insurekcji kościuszkowskiej. 16 listopada 1794 roku Tomasz Wawrzecki złożył kapitulację przed generałem Fiodorem Denisowem. W niektórych częściach Polski walki trwały jeszcze do grudnia, ale powstanie kościuszkowskie upadło.

Niespełna rok później, 24 października 1795 roku Prusy, Rosja i Austria dokonały trzeciego rozbioru Rzeczpospolitej. Polska formalnie przestała istnieć, lecz wielu Polaków już szykowało się do dalszej walki o wolność.

Czytaj też:
Konfederacja barska – dobre intencje czy pogrzeb Rzeczpospolitej?
Czytaj też:
Kochała władzę i mężczyzn. Katrzyna II i jej droga do tronu
Czytaj też:
Kopiec Kościuszki – symbol polskości pod zaborami

Źródło: DoRzeczy.pl
 2
Czytaj także