Oblężenie Jasnej Góry. Ile prawdy jest w legendzie?

Oblężenie Jasnej Góry. Ile prawdy jest w legendzie?

Dodano: 
Obrona Jasnej Góry na obrazie Januarego Suchodolskiego
Obrona Jasnej Góry na obrazie Januarego Suchodolskiego / Źródło: Wikimedia Commons
Oblężenie Jasnej Góry zapisało się trwale w świadomości Polaków głównie dzięki genialnemu przedstawieniu, jaki pozostawił Henryk Sienkiewicz w „Potopie”. Jak faktycznie przebiegało oblężenie twierdzy jasnogórskiej?

Oblężenie Jasnej Góry chyba większości Polaków kojarzy się z bohaterskim Andrzejem Kmicicem, który wysadza szwedzką kolubrynę i walnie przyczynia się do zwycięstwa nad przeważającymi siłami wroga. Taki obraz utkwił nam w pamięci po lekturze „Potopu” Henryka Sienkiewicza, czy też po obejrzeniu filmu w reżyserii Jerzego Hoffmana, gdzie w rolę Kmicica wcielił się Daniel Olbrychski.

Przygotowania

Wojna polsko – szwedzka, zwana też potopem szwedzkim toczyła się w latach 1655-1660. Wielu historyków jest zdania, że straty, jakie Polska poniosła w tamtym czasie, były większe niż w czasie II wojny światowej. Były to przede wszystkim straty w ludziach, którzy umierali na skutek działań wojennych, epidemii i głodu, a także straty materialne. Szwedzi wywieźli z Polski tak ogromną ilość zabytków ruchomych, że jest to dzisiaj nawet trudne do oszacowania. Wojska szwedzkie rozbierały nawet niektóre kamienice w Warszawie i wywoziły je w częściach do Szwecji.

W roku 1655 wojna ze Szwecją dopiero się rozpoczynała i nikt nie wiedział jeszcze, jakie skutki przyniesie. Jak pisze Sławomir Koper w książce „Święta po polsku. Tradycje i skandale”, wojna ze Szwecją była traktowana przez wiele osób w Rzeczpospolitej, jak wojna dynastyczna pomiędzy Janem Kazimierzem a Karolem X Gustawem. Wiele osób było nawet zdania, że rządy Karola Gustawa byłyby dla Polski może szczęśliwsze, gdyż Jan Kazimierz nie cieszył się opinią sprawnego władcy.

19 lipca 1655 roku wojska szwedzkie weszły do Polski. Początkowo wiele wsi i miasteczek poddawało się prawie bez walki, gdyż nie miały nawet kogo wystawić do obrony.

Oblężenie Jasnej Góry, obraz z pracowni klasztornej

W klasztorze paulinów na Jasnej Górze przygotowania do oblężenia trwały już od sierpnia, gromadzono zapasy, broń i artylerię. Zakonnicy, na czele z przeorem Augustynem Kordeckim nie mieli łatwego zadania. Choć z jednej strony należało się Szwedom przeciwstawić, to istniała obawa, że jeśli zdobędą Jasną Górę splądrują klasztor, a być może go zniszczą. Na Jasnej Górze znajdował się także cudowny obraz Czarnej Madonny, Matki Bożej Częstochowskiej, który należało chronić.

Zdrada czy pragmatyzm?

Na przełomie października i listopada Augustyn Kordecki udał się do szwedzkiego obozu, gdzie uznał władzę Karola Gustawa. W zamian za to otrzymał gwarancję bezpieczeństwa twierdzy. Ten czyn oceniany jest przez historyków dwojako. Z jednej strony przeor „zdradził” Jana Kazimierza, lecz z drugiej strony starał się ratować klasztor i podległych mu ludzi. Jednocześnie – choć rozmawiał ze szwedzkim królem – wydał rozkaz wywiezienia z twierdzy najcenniejszych przedmiotów, w tym cudowną ikonę Matki Bożej (która trafiła do Lubińca, a później do klasztoru paulinów w Mochowie). Widać zatem, że Kordecki nie ufał Szwedom. Jak się niedługo miało okazać – uczynił słusznie.

Po kilku dniach bowiem, wbrew ustaleniom, które mówiły, że na Jasnej Górze nie może przebywać żadne wojsko, Szwedzi zażądali wpuszczenia swojego oddziału za mury twierdzy. Kordecki nie zgodził się. 8 listopada Szwedzi przystąpili do pierwszej próby siłowego zajęcia klasztoru, lecz ich atak został odparty. Na czele niewielkiego szwedzkiego (200 ludzi) oddziału stał Jan Wrzesowicz. Załoga klasztoru nie miała problemu z ich pokonaniem.

Oblężenie

Oblężenie Jasnej Góry rozpoczęło się 18 listopada 1655 roku. Tego dnia pod jasnogórską twierdzę dotarło około 2 tysiące wojsk szwedzkich pod wodzą Burcharda Müllera (w tym liczący 600 osób oddział polski, który odmówił udziału w oblężeniu). Załoga Jasnej Góry liczyła około 250 ludzi i miała do dyspozycji kilka dział.

Oblężenie trwało do 27 grudnia. Większość czasu prowadzono rokowania. Szwedzi dysponowali niewielką ilością piechoty i dłuższy czas nie przeprowadzili żadnego szturmu. Mury Jasnej Góry były ostrzeliwane z większej odległości, ale bez większych skutków. Kordecki odmawiał poddania twierdzy.

Śluby lwowskie Jana Kazimierza, fragment obrazu Jana Matejki.

Pod koniec listopada Szwedzi dostali posiłki w postaci 600 żołnierzy i 3 armat, ale nie poprawiło to ich sytuacji. Jasnogórska załoga miała przewagę. Polacy walczący po stronie szwedzkiej byli w tym czasie nawet wpuszczani do klasztoru na nabożeństwa. Mieli oni przekazywać obrońcom Jasnej Góry, aby się nie poddawali.

Ciężkie działa dołączyły do oblężenia Jasnej Góry w połowie grudnia. Mogły one zadać większe straty, ale wojskom szwedzkim szybko zabrakło amunicji. Szwedzi rozpoczęli więc wkrótce kopanie tuneli. 20 grudnia polski oddział pod dowództwem Jana Zamoyskiego, w czasie wypadu poza mury klasztoru, zniszczył duże działo i zabił kopiących tunel górników. Szwedzi zwiększyli wówczas ostrzał artyleryjski i po raz kolejny zażądali poddania się, ale Augustyn Kordecki wciąż odmawiał złożenia broni.

Porażka Szwedów

27 grudnia 1655 roku Szwedzi poddali się i odeszli spod Jasnej Góry. Było oczywiste, że nie zdobędą twierdzy, a nieudane oblężenie stanowiło już dla nich zbyt wielki dyshonor. Jasna Góra dysponowała jednak lepszą artylerią, co niejednokrotnie udowadniano.

Wojna polsko-szwedzka trwała dalej. W całej Polsce walczyły oddziały partyzanckie. 1 kwietnia 1656 roku król Jan Kazimierz złożył we Lwowie śluby lwowskie oddając Rzeczpospolitą w opiekę Matki Bożej.

Oblężenie Jasnej Góry nie miało, de facto, wielkiego znaczenia strategicznego, ale dodało Polakom pewności siebie. Trzy lata później Augustyn Kordecki opisał oblężenie Jasnej Góry w pracy „Nowa Gigantomachia”. Był to początek legendy jasnogórskiej twierdzy, która została przedstawiona jako wzór walki z przeważającymi siłami wroga. Resztę legendy dopisał Henryk Sienkiewicz.

Czytaj też:
Skandal na Jasnej Górze. Kradzież korony i sukni Matki Bożej Częstochowskiej
Czytaj też:
Bitwa pod Kircholmem – największe zwycięstwo husarii i wieczna chwała Chodkiewicza
Czytaj też:
Henryk Sienkiewicz. Od zawsze "ku pokrzepieniu serc"

Źródło: DoRzeczy.pl
 0
Czytaj także