Tylko na DoRzeczy.plZagłada niepotrzebnych. Czy zapomniana zbrodnia na chorych psychicznie może się zemścić?

Zagłada niepotrzebnych. Czy zapomniana zbrodnia na chorych psychicznie może się zemścić?

Chore psychicznie dzieci ze szpitala psychiatrycznego Schönbrunn. Fotografia wykonana w 1934 roku przez fotografa SS – Friedricha Franza Bauera
Chore psychicznie dzieci ze szpitala psychiatrycznego Schönbrunn. Fotografia wykonana w 1934 roku przez fotografa SS – Friedricha Franza Bauera / Źródło: Wikimedia Commons
Dodano 37
Pierwszymi ofiarami niemieckiego ludobójstwa w okupowanej Polsce byli chorzy psychicznie. Dla nazistów stanowili jedynie poligon doświadczalny Holokaustu. Dziś mało kto o nich pamięta. Nie mają nawet pomnika.

Kilka miesięcy temu ojciec Jacek Salij pisał na łamach tygodnika "Idziemy" o pewnym psychiatrze z Westfalii. Prof. Klaus Dörner, bo o nim mowa, jako jeden z pierwszych Niemców podjął badania nad eksterminacją chorych umysłowo w Trzeciej Rzeszy. Jednak pierwszy tekst na ten temat ukazał się za naszą zachodnią granicą dopiero w 1982 roku. Jak podkreśla o. Salij, tak długie milczenie wokół tej sprawy wywołało wstyd u samego Dörnera, który określił ten fakt mianem "drugiej winy", jaką ponosi "druga generacja Niemców".

Co wiemy o akcji T4? Dlaczego również w Polsce to wciąż zapomniana zbrodnia? Choć całkowita liczba zgładzonych w ramach programu który powstał przy Tiergartenstrasse 4 w Berlinie nie jest znana, to według różnych szacunków podczas drugiej wojny światowej w okupowanej przez Niemców Polsce zamordowano ponad 20 tysięcy pacjentów szpitali psychiatrycznych. Całkowita liczba ofiar akcji T4 to nawet 200 tysięcy. Sprawcy tych zbrodni – lekarze, pielęgniarki i pracownicy ochrony zdrowia (sic!) nazywali je "eutanazją".

Rzeź cierpiących

O makabrycznych zbrodniach popełnionych na ludziach najsłabszych i wykluczonych przypomniano – nareszcie – w Senacie. Podczas konferencji zatytułowanej "Zagłada chorych psychicznie – pamięć i wyzwania" mówił o nich prof. Tadeusz Nasierowski, lekarz psychiatra z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Jak tłumaczył, dla upamiętnienia tych ofiar nie zrobiono nic, ponieważ osoby z zaburzeniami psychicznymi są wciąż stygmatyzowane przez społeczeństwo.

Hitlerowska ideologia uznała upośledzonych i chorych umysłowo za ludzi bezwartościowych. Ponieważ stanowili bezpośrednie zagrożenie dla "rasy panów", ich masowe mordowanie rozpoczęło się już we wrześniu 1939 roku. Pierwszymi ofiarami byli pacjenci z pomorskich szpitali w Kocborowie i Świeciu nad Wisłą. Rozkaz ich "opróżnienia" otrzymał SS-Obersturmbannführer Kurt Eimann. Od strzału w potylicę lub bicia po głowie ciężkimi przedmiotami zginęło w sumie 3,4 tysiąca osób, w tym dzieci.

Chorzy w komorach gazowych

Nowe techniki zabijania hitlerowcy zastosowali podczas likwidacji placówek psychiatrycznych w Kraju Warty. W bunkrze Fortu VII w Poznaniu utworzyli pierwszą stacjonarną komorę gazową, gdzie uśmiercono chorych ze szpitala w Owińskach. Świadkiem tych wydarzeń był 16-letni wówczas Henryk Mania, aresztowany i zmuszony przez Niemców do pracy w specjalnym komandzie, które zajmowało się grzebaniem ofiar. Swoje zeznania złożył przed sądem w 1967 roku.

Kolejnym krokiem w rozwoju niemieckiej machiny śmierci były komory gazowe w samochodach. W grudniu 1939 roku tą metodą uśmiercono ponad tysiąc pacjentów ze szpitala Dziekanka koło Gniezna. Jak podkreślał prof. Nasierowski, było to pierwsze zastosowanie mobilnej komory gazowej podczas drugiej wojny światowej. Później w ten sam sposób gazowano chorych ze szpitali w Kościanie, Warcie, Kochanówce koło Łodzi i Gostyninie. Eksterminacją tych placówek kierował SS-Sturmbannführer Herbert Lange, późniejszy komendant obozu zagłady Kulmhof w Chełmnie nad Nerem.

Inną, ale nie mniej zbrodniczą strategię zagłady Niemcy zastosowali na Górnym Śląsku i w Generalnym Gubernatorstwie. Na tych terenach pacjentów nie gazowano, lecz rozstrzeliwano w masowych egzekucjach, które odbywały się przed budynkami szpitalnymi. Tak zginęło m.in. 400 chorych ze szpitala w Chełmie Lubelskim i 108 upośledzonych Żydów z "Zofiówki" w Otwocku. Inni umierali przede wszystkim z powodu głodu i złych warunków sanitarnych.

Zagłada polskich lekarzy

Co ważne, okupanci mordowali nie tylko pacjentów z problemami psychicznymi, ale również tych, którzy się nimi opiekowali. Tadeusz Nasierowski powiedział, że w latach 1939-1945 Polska straciła 8,5 tysiąca lekarzy i stomatologów, czyli ok. 48,6 procent wszystkich lekarzy zarejestrowanych przed wybuchem wojny! Podobny los spotkał psychiatrów. Przed rozpoczęciem kampanii wrześniowej pracowało ich 270, 72 zamordowano, 13 popełniło samobójstwo, inni zginęli w niewyjaśnionych okolicznościach. Wśród nich byli kierownicy, dyrektorzy i ordynatorzy najważniejszych klinik i szpitali neurologiczno-psychiatrycznych działających w przedwojennej Polsce. Większość zgładzono w Katyniu strzałem w tył głowy.

Niestety, temat zagłady niepełnosprawnych nie istnieje w zbiorowej świadomości Polaków. Zdaniem prof. Nasierowskiego pierwszym krokiem powinno być ustanowienie specjalnego dnia pamięci i wybudowanie im chociaż pomnika. Ostrzegł, że obojętność na los osób ułomnych i wykluczonych przez społeczeństwo może się zemścić. Także na zdrowych.

/ Źródło: DoRzeczy
/ dcy
 37
  • asasas IP
    Co jest z niemcami nie tak?
    Dodaj odpowiedź 0 1
      Odpowiedzi: 0
    • nielubiegazety2 IP
      No cóż peedzmy prawdę. To ofiary obłąkanej polityki sanacyjney kliki. C'nie, panie naczelny Zychowicz?

      Nadmienię, że w Łodzi akcją T-4 objęto też dzieci i młodzież z zakładów opiekuńczych, w tym niewidome.
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 0
      • Krystyna IP
        W csie Powstania moj woj Tadeusz Wagner przekonal do od niezabicia chorych psychicznie niemieckiego lekarza
        Dodaj odpowiedź 2 0
          Odpowiedzi: 0
        • Marek IP
          Diskonala inicjatywa. Dzien pamieci mocno propagowany i wielki pomnik pamieci najlepiej w postaci wielkiego parku Co najmniej 500 hektarow na spacery, zadume i infirmacje z wielkim obeliskiem i skwerem w centrum
          Dodaj odpowiedź 9 5
            Odpowiedzi: 0
          • Gnieźnianka IP
            Artykuł stawia w tytule pytanie: "Czy zapomniana zbrodnia na chorych psychicznie może się zemścić?", ale w tekście nie odnosi się do tego pytania nawet jednym słowem. A powinien.
            Dodaj odpowiedź 27 0
              Odpowiedzi: 0
            • Gnieźnianka IP
              "Sprawcy tych zbrodni – lekarze, pielęgniarki i pracownicy ochrony zdrowia (sic!) nazywali je "eutanazją".
              Nie wiem jak było w Niemczech, ale w Polsce "lekarze, pielęgniarki i pracownicy ochrony zdrowia" również byli ofiarami tej "eutanazji". W Gnieźnie w czasie wojny jednego dnia wymordowano CAŁY personel tzw. Dziekanki czyli szpitala psychiatrycznego, wraz z pacjentami. Wywieziono wszystkich nie patrząc na nic i wrzucono bezimiennych do jednego dołu. Lekarzy, pielęgniarki i pacjentów. Ocaleli tylko ci, którzy przypadkiem byli nieobecni i nieuchwytni.
              Dodaj odpowiedź 19 0
                Odpowiedzi: 0
              • W34 czyli www.pp.org.pl/wojtek IP
                Ciekawe kiedy dowiemy się z Rzepy, że to Niemcy mordowali w Katyniu. W tym tekście jeszcze tak nie napisano, ale to, że pojawia się w nim Katyń jest ciekawym sygnałem.
                Dodaj odpowiedź 3 12
                  Odpowiedzi: 0
                • Marcinek IP
                  Program T4 to jest to samo co dzisiejsza eutanazja w zachodniej europie tylko że robione metodą "cywilizacyjną"
                  Dodaj odpowiedź 18 7
                    Odpowiedzi: 0
                  • pazur IP
                    Kochanówek Łódź. Dziś przy bramie wisi tablica "Pamięci zamordowanych przez NAZISTOWSKIE WŁADZE OKUPACYJNE" Ani słowa o Niemcach. Skoro sami nie dbamy o prawdę to inni zadbają o nią za nas. Naswój sposób
                    Dodaj odpowiedź 32 1
                      Odpowiedzi: 0
                    • Minerwa IP
                      W krakowskim szpitalu psychiatrycznym w Kobierzynie jest pomnik pomordowanych pacjentów - http://podgorze.pl/wp-content/uploads/2014/06/Kobierzyn_pomnik1.jpg
                      Dodaj odpowiedź 21 0
                        Odpowiedzi: 0
                      • trademark IP
                        "Życie niegodne życia", to, czego chcą zwolennicy aborcji na  życzenie.
                        Dodaj odpowiedź 41 8
                          Odpowiedzi: 0
                        • Leming IP
                          Znasz: "Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni..." (Mt 7, 1).

                          Nie Tobie sądzić, kto jest głupi, kto nie.
                          Dla Ciebie coś nie ma sensu - dla kogoś może mieć.
                          I nie jest tak, że dla kogoś, z kim się zgadzasz, jesteś uprzejmy.
                          A tego z kim nie - możesz opluć i zwyzywać.

                          Takie zachowanie kompromituje nas - stronę, której wartości i poglądy, jak się wydaje, podzielasz.
                          Pamiętaj, że nie reprezentujesz tylko siebie.
                          Pisząc, że jesteś Wierzący, że podzielasz wartości konserwatywne, że popierasz Prawo i Sprawiedliwość,
                          reprezentujesz wszystkich Wierzących i wszystkich konserwatystów i wszystkich wyborców Prawa i Sprawiedliwości.

                          Hejt i agresja to metody stosowane przez lewactwo.
                          Oni bardzo by chcieli, żebyśmy odpowiadali tym samym, ponieważ tu są lepsi.
                          W tej konkurencji zawsze wygrają, zawsze będą mieli ostatnie słowo.

                          Konserwatyzm to są zasady - tym się od nich różnimy. Przemyśl sprawę.

                          PS.: To była rozmowa Politolog-Leming. Prywatna, nie dla publiczności.
                          Specjalnie wybrałem mało czytany felieton. Pozdrowienia.
                          Dodaj odpowiedź 24 1
                            Odpowiedzi: 1
                          • Stowarzyszenie Rodzin Polskich Ofiar Obozow Konc IP
                            My,rodziny polskich Ofiar zamku Hartheim ( Austria) tzw.szkoly mordercow , apelujemy o edukaowanie
                            czym byla akcja T4 i co wydarzylo sie w tym idyllicznym zamku w Gornej Austrii.
                            Zamek Smierci Hartheim to jeden z ok.50 podobozow Mauthausen,najokrutniejszego kompleksu obozow koncentracyjnych, przywozeni tam zmaltretowani wiezniowie z innych obozow (Dachau,Buchenwaldu,Mauthausen...) pod pozorem leczenia,byli tego samego dnia zagazowywani,
                            paleni a kosci ich mielono i wyrzucano do Dunaju ...
                            Z zamku Hartheim nikt nie wyszedl zywy , zadna rodzina nigdy nie miala dowiedziec sie jak i gdzie rzeczywiscie zginal ich Bliski. Wszystkie slady skrzetnie z koncem wojny zacierano, austriacy nigdy do dzis nie rozliczyli sie z okrutnej prawdy .
                            W zamku Hartheim zamordowano ok.30 tys. Ofiar roznej narodowosci w tym ok. 2 tys. Polakow,ktorym godnosc i pamiec przwrocilismy sami,odszukalismy prawde o naszych Ojcach,Dziadkach,Braciach...
                            Wspolpracujemy z Izba Pamieci zamku Hartheim,dokumentujemy losy polskich Ofiar, poszukujemy wreszcie rodziny,ktore do dzis zyja w niewiedzy o losie ich Bliskich,wiezniach innych obozow koncentarcyjnych,ktorzy zycie stracili w Hartheim - akcji T4.
                            Wlasnie przygotowujemy kolejny Wyjazd Pamieci do Austrii by edukowac i ocalic pamiec polskich Ofiar systemu obozow Mauthausen-Gusen.
                            Zantresowane rodziny,ktorych bliscy,przodkowie cierpieli i gineli w austriackiej ziemi,zapraszamy do
                            kontaktu - 660 182 563
                            Dodaj odpowiedź 46 2
                              Odpowiedzi: 0
                            • Leming IP
                              Do użytkownika "Politolog188" (z numerem IP 188):
                              Każdy hejt, wulgarność i chamstwo wywołuje symetryczną reakcję. Sieć odpowie Ci tym samym.
                              Użyj więc mózgownicy:
                              Jeżeli nie chcesz ciągle narażać się na agresję - sam z agresji zrezygnuj.
                              Są inne metody na wyrażanie swojego zdania, inne metody przeciwstawienia się lewackim idiotom.
                              Jakie? Do tego właśnie Bóg obdarzył Cię mózgownicą - używaj jej czasem.
                              Inaczej zawsze znajdzie się hejter, który w wyzwiskach Cię prześcignie.

                              Nawet ludzie o podobnych Tobie poglądach, nie są wstanie zaakceptować Twojego hejtu.
                              To jak piszesz przynosi nam wstyd (nam, ludziom o kręgosłupie konserwatywnym).
                              Jeżeli się nie opamiętasz, zostaniesz uznany za lewackiego prowokatora.

                              Trzymaj poziom. Tym się wyróżniamy.
                              Dodaj odpowiedź 17 1
                                Odpowiedzi: 2
                              • Tomasz IP
                                Nie do końca jest tak, że nic się w kierunku upamiętnienia tych ludzi nie zrobiło. W Krakowie przed szpitalem dla nerwowo i psychicznie chorych im. Babińskiego znajduje się bardzo ładny pomnik ufundowany przez Polsko- Niemieckie Towarzystwo Zdrowia Psychicznego. Poświęcony on jest zamordowanym w 1942 r. przez Niemców tutejszym pacjentom . Co więcej, wszystkie ofiary są wymienione z imienia i nazwiska.
                                Myślę że dużo tu zależy od aktywności i zaangażowania miejscowego środowiska, zwłaszcza związanego z leczeniem tego typu przypadłości. Nie wszyscy lekarze mają świadomość tego co działo się w czasie okupacji z psychicznie chorymi, a nawet jeżeli ją mają to nie specjalnie ich to interesuje. Gdyby inicjatywa wyszła z tej strony, to znaleźli by się chętni by pomóc problem opracować merytorycznie.
                                Dodaj odpowiedź 20 0
                                  Odpowiedzi: 0

                                Czytaj także