Z półdystansu W wieku 87 lat zmarł Bogumił Paszkiewicz, charakterystyczna postać stołecznej socjety.
Miałem honor go poznać z początkiem roku 1990. Od niedawna pracował wówczas w Krajowej Agencji Wydawniczej. Aktywności edytorskie kontynuował w Przedsiębiorstwie Wydawniczym „Rzeczpospolita”. Ale przede wszystkim należał do elitarnego grona stałych bywalców imprez kulturalnych. Zwłaszcza literackich oraz jazzowych. Obdarzony wyjątkowo towarzyskim usposobieniem wydatnie wzbogacił moją wiedzę o peerelowskiej Warszawce. Częste okazje ku temu stwarzało sąsiedztwo na osiedlu Za Żelazną Bramą.
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
