Referendum ws. Trzaskowskiego zagrożone? Zaskakujące słowa radnego PiS

Referendum ws. Trzaskowskiego zagrożone? Zaskakujące słowa radnego PiS

Dodano: 
Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski
Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski Źródło: PAP / Albert Zawada
Stołeczna Operacja Referendalna ma czas do 28 września na zebranie podpisów potrzebnych do przeprowadzenia referendum w sprawie odwołania Rafała Trzaskowskiego i Rady Warszawy.

Organizatorzy informowali 15 września o przekroczeniu granicy 100 tys. podpisów. Do zainicjowania referendum potrzeba około 132 tys. ważnych podpisów. Organizatorzy chcą zebrać 150–160 tys., zakładając, że część może zostać odrzucona podczas weryfikacji.

W powodzenie zbiórki wątpi m.in. radny PiS Tomasz Herbich.

Wątpliwości w PiS. Herbich: Prawdopodobnie podpisów nie uda się zebrać

Sceptycznie szanse powodzenia zbiórki ocenia radny Prawa i Sprawiedliwości Tomasz Herbich. Jednocześnie deklaruje, że chciałby odwołania prezydenta Warszawy. – Z jednej strony oczywiście chciałbym, żeby doszło do odwołania Rafała Trzaskowskiego, ale uważam, że tego rodzaju akcje należy przeprowadzać w taki sposób, który daje gwarancję przynajmniej osiągnięcia pierwszego celu, czyli zebrania podpisów – powiedział PAP Herbich.

Radny PiS zwrócił uwagę na termin rozpoczęcia zbiórki i sposób jej przygotowania. – Rozpoczęcie jej w połowie wakacji z finiszem 28 września dawało duże prawdopodobieństwo rozwiązania odwrotnego, czyli niezebrania podpisów, do czego prawdopodobnie dojdzie. Choć mam nadzieję, że jednak uda się je zebrać – mówił PAP.

Herbich zaznaczył, że fiasko zbiórki może wzmocnić Trzaskowskiego. – Niezależnie od pewnego krytycyzmu, co do sposobu przygotowania tej zbiórki, jestem zarazem przekonany, że w interesie nas wszystkich jest to, aby te podpisy zebrać. Bo ich niezebranie wzmocni Rafała Trzaskowskiego – powiedział.

Organizatorzy mają 100 tys. podpisów

15 września inicjator Stołecznej Operacji Referendalnej Maciej Wilk poinformował o przekroczeniu 100 tys. podpisów. Na zebranie wszystkich wymaganych mają czas do 28 września. Do zainicjowania referendum potrzeba poparcia 10 proc. uprawnionych do głosowania mieszkańców Warszawy, czyli około 132 tys. ważnych podpisów.

Jeśli referendum zostanie przeprowadzone, do jego ważności potrzebny będzie udział około 450 tys. osób. W 2013 roku referendum w sprawie odwołania Hanny Gronkiewicz-Waltz było nieważne z powodu zbyt niskiej frekwencji. Do urn poszło wówczas 25,66 proc. uprawnionych.

Czytaj też:
Dziki dają się we znaki warszawiakom. Trzaskowski: Pytaliśmy o antykoncepcję
Czytaj też:
Polaków zapytano o odwołanie Trzaskowskiego. Oto wyniki sondażu

Źródło: Polsat News / PAP
Czytaj także