"Obrzydliwość oparta o kłamstwo". Przydacz: Dostali absolutnego amoku

"Obrzydliwość oparta o kłamstwo". Przydacz: Dostali absolutnego amoku

Dodano: 
Karol Nawrocki i Marcin Przydacz
Karol Nawrocki i Marcin Przydacz Źródło: PAP / Leszek Szymański
Marcin Przydacz stwierdził, że "politycy koalicji i ich medialni akolici dostali absolutnego amoku", komentując artykuł dotyczący Karola Nawrockiego.

W niedzielę "Newsweek" i Radio ZET przekazały, że prywatna fundacja organizuje spotkania, na które zaprasza Kancelaria Prezydenta RP. Jeżeli – zgodnie z doniesieniami mediów – wpłaci się pokaźną kwotę pieniędzy, można mieć nadzieję na spotkanie z prezydentem. Wydarzenie organizuje Centrum Strategii Rozwojowych, które zaproponowało uczestnikom pakiety sponsorskie.

Prezydent Karol Nawrocki, który przebywa w Stanach Zjednoczonych, w poniedziałek weźmie on udział w Polish-American Economic Summit.

Według mediów fundacja bierze pieniądze za organizację spotkania z Nawrockim

"Newsweek" i Radio ZET napisały, że "pakiet Platinum za 100 tys. dolarów to rozmowa jeden na jeden z prezydentem Polski, pakiet Gold jest połowę tańszy i oferuje spotkanie w małym gronie, jest też pakiet Silver za 25 tys. dolarów".

Dziennikarze przekazali, że dysponują mailami "skierowanymi do dużych korporacji z adresu Karola Rabendy, ministra w Kancelarii Prezydenta RP, który zaprasza na Polish-American Economic Summit przedstawicieli firmy, ale w razie dalszych pytań poleca im kontakt z Fundacją Centrum Strategicznego Rozwoju".

Przydacz: Mierzą najwyraźniej wszystkich swoją miarą

Marcin Przydacz, szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej, odnosząc się do doniesień mediów, napisał na platformie X, że "politycy koalicji i ich medialni akolici dostali absolutnego amoku". "Mierzą najwyraźniej wszystkich swoją miarą. Sami myślą w kategoriach euro i dolarów na swoich kontach" – stwierdził.

Prezydencki minister podkreślił, że "nie, nie można kupować sobie żadnych spotkań". "Próba imputowania tego Głowie państwa jest obrzydliwością opartą o kłamstwo" – dodał.

Marcin Przydacz zwrócił uwagę, że "prezydent w Nowym Jorku, jak w wielu innych miejscach, będzie promował polskie interesy, współpracę handlową i inwestycyjną". "I będzie to robił dalej, bez względu na to ile nienawiści jego przeciwnicy będą wylewać każdego dnia. Będzie spotykał się z przedsiębiorcami, jeśli tego będzie wymagał interes państwa" – napisał.

Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej dodał, że "jedyną »walutą«, jaka przyjmowana jest w Pałacu Prezydenckim to dobro Polski i pomyślność jej obywateli".

Czytaj też:
"Już raz przegraliście na kłamstwie". Szefernaker grzmi: Polityka bez honoru
Czytaj też:
"Będziemy podejmować kroki prawne". Organizacja zapowiada pozwy po głośnym artykule

Źródło: DoRzeczy.pl / x.com
Czytaj także