Anulowanie wydarzenia nie oznacza końca zagrożenia — BioTexCom nadal chce sprzedawać dzieci Polakom, przekierowując zainteresowanych na indywidualne rozmowy za pośrednictwem internetu. Cały czas podejmujemy działania mające zahamować surogacyjny proceder.
Kilka tygodni temu pisałem, że Polskę obiegła informacja, iż ukraińska firma BioTexCom chce w terminie 12-13 września zorganizować w centrum Warszawy surogacyjne targi, podczas których przedstawione miały być oferty zakupu dzieci w ramach tzw. rodzicielstwa zastępczego.
Dziś z radością i satysfakcją mogę poinformować, że dzięki naszej pracy targi się nie odbyły.
To sukces całej społeczności Ordo Iuris, która w sposób zdecydowany i konsekwentny przeciwstawia się surogacyjnemu handlowi ludźmi.
Nagłośniliśmy sprawę i przeprowadziliśmy szeroką kampanię informacyjną ujawniającą prawdę o tym, czym tak naprawdę jest surogacja i jakie cierpienia powoduje.
Traktują kobiety i dzieci jak towar…
Przemysł surogacyjny skrajnie uprzedmiotawia kobiety i dzieci. Nie traktuje ich jak ludzi, ale jak towar z metką na czole, który podlega nieustannej ocenie i selekcji, gdyż musi zostać sprzedany z jak największym zyskiem, a w przypadku wystąpienia „wad” zostaje zareklamowany. W przypadku surogacji ta reklamacja oznacza po prostu zabicie dziecka…
Cennik firmy BioTexCom, która chciała zorganizować swoje targi w centrum Warszawy, zbudowany jest jak katalog usług handlowych. Obejmuje pakiety od 36.900 € do 64.900 € – z podziałem na wersje „Standard”, „Standard Plus” i „VIP”. W listopadzie 2021 roku spółka oferowała klientom rabat na wszystkie pakiety z okazji Black Friday. Reklamy namawiały do pośpiechu, by „zdążyć” kupić dziecko w promocyjnej cenie.
Tym samym dziecko urodzone przez kobietę w ramach surogacji stało się przedmiotem sezonowej wyprzedaży – dokładnie tak, jakby chodziło o telewizor czy pralkę.
O firmie BioTexCom głośno było w trakcie pandemii Covid-19. W maju 2020 r. Polsat informował, że około 500 „zamówionych” dzieci nie mogło opuścić Ukrainy w związku z obostrzeniami covidowymi. BioTexCom opublikował wtedy nagranie, na którym 46 noworodków ułożono w rzędach przezroczystych łóżeczek, a przedstawiciele kliniki apelowali do osób, które „zamówiły” dziecko, by te wywierały nacisk na własne ambasady i ministerstwa spraw zagranicznych, aby uzyskać zgodę na wjazd do zamkniętej z powodu pandemii Ukrainy.
…a „wadliwe egzemplarze” odrzucają
W sierpniu 2019 roku australijska telewizja ABC ujawniła, że dzieci urodzone z niepełnosprawnościami są porzucane przez zamawiających, którzy nie chcą odebrać „wadliwego” towaru – i trafiają do ukraińskich sierocińców oraz szpitali publicznych.
W maju bieżącego roku BBC opisywała historię 5-letniego ukraińskiego chłopca o imieniu Wei, który podczas przedwczesnego porodu doznał poważnego uszkodzenia mózgu. Klienci ukraińskiej firmy odmówili odebrania „wadliwego towaru” i dziecko jako sierota trafiło do ukraińskiej placówki opiekuńczej.
To właśnie firma BioTexCom, która była „bohaterem” tych artykułów chciała w ubiegły weekend zorganizować swoją konferencję w Warszawie, by sprzedawać Polakom swoje nieludzkie usługi…
Surogacja jest w Polsce nielegalna!
Sprzeciwiając się wejściu surogacyjnego barbarzyństwa do Polski, złożyliśmy do Prokuratury Rejonowej Warszawa-Śródmieście zawiadomienie, w którym wykazaliśmy, że działalność BioTexCom wyczerpuje znamiona przestępstw:
- organizacji nielegalnej adopcji dziecka w celu osiągnięcia korzyści majątkowej – zgodnie z polskim prawem matką dziecka jest zawsze kobieta, która je urodziła, a nabycie władzy rodzicielskiej przez inną osobę wymaga postępowania przed sądem opiekuńczym;
- przygotowań do handlu ludźmi – w związku z odpłatnym i zorganizowanym mechanizmem prowadzącym do przekazania dziecka określonym osobom po jego urodzeniu;
- kierowania i udziału w zorganizowanej grupie przestępczej – z uwagi na wieloetapowy i transgraniczny charakter działalności BioTexCom.
Przygotowaliśmy petycję „Nie dla surogacji w Polsce!”, wzywając Ministra Sprawiedliwości i jednocześnie Prokuratora Generalnego Waldemara Żurka do pilnej interwencji w tej sprawie.
Skontaktowaliśmy się też z właścicielem centrum konferencyjnego, które było wskazywane przez organizatorów jako miejsce zapowiadanych targów.
Jak się okazało – dzięki temu, że nagłośniliśmy sprawę, firma wynajmująca przestrzeń na konferencję odmówiła wynajęcia swoich lokali. Odpowiedziano nam: „po uzyskaniu informacji, czym zajmuje się ten podmiot, kategorycznie nie chcemy z nim nawiązywać współpracy ani wynajmować mu naszych sal szkoleniowych. Firma ta w żaden sposób nie miała prawa posługiwać się naszym adresem”.
Cieszę się, że dzięki naszej czujności i zaangażowaniu, po raz kolejny udało nam się dowieść siły, skuteczności i sprawczości społeczności Ordo Iuris. Zablokowanie targów surogacyjnych w Warszawie to niewątpliwie ważny sukces.
Nie możemy jednak stracić czujności. BioTexCom nadal chce sprzedawać dzieci w Polsce.
Choć osobom pytającym o konferencję spółka odpowiada, że została odwołana „ze względu na bezpieczeństwo klientów”, to jednocześnie przekierowuje zainteresowanych na indywidualne rozmowy za pośrednictwem internetu.
Musimy konsekwentnie przeciwstawiać się ekspansji przemysłu surogacyjnego w Polsce. Nie wolno nam zlekceważyć tego zagrożenia. Dlatego będziemy monitorować działania ukraińskiej spółki i interweniować, gdyby znów chciała zorganizować targi surogacyjne.
Adw. Jerzy Kwaśniewski – prezes Ordo Iuris
