W niedzielny wieczór na drodze ekspresowej S7 doszło do wypadku samochodowego. Zdarzenie miało miejsce w niedzielę przed godziną 21:30 na świętokrzyskim odcinku drogi ekspresowej nieopodal miejscowości Szewce.
Podkomisarz Maciej Ślusarczyk z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach potwierdził w rozmowie z RMF FM, że faktycznie doszło do takiego wypadku. Jak wynika z medialnych doniesień, 31-letnia kobieta, która kierowała Jaguara, straciła panowanie nad pojazdem na mokrej nawierzchni i uderzyła w barierki energochłonne z boku drogi. – Kobieta została przetransportowana do szpitala, skąd po badaniach została zwolniona. W chwili zdarzenia była trzeźwa – przekazała w rozmowie radiem podkom. Małgorzata Perkowska-Kiepas z kieleckiej policji.
Z kolei portal Echo Dnia ujawnił, że samochodem kierowała Kinga Duda, córka byłego prezydenta Polski.
Wypadek z udziałem Kingi Dudy. Nowe informacje
We wtorek media podały nowe informacje w tej sprawie. Podkomisarz Małgorzata Perkowska-Kiepas, rzeczniczka prasowa Komendy Miejskiej Policji w Kielcach, w rozmowie z Wirtualną Polską przekazała, że funkcjonariusze drogówki odstąpili od nałożenia mandatu karnego. Sprawę zakończono jedynie pouczeniem kierującej. Nie potwierdzono jednak, że to Kinga Duda brała udział we wspomnianym zdarzeniu drogowym.
– Zdarzenie na trasie ekspresowej dotyczyło 31-letniej kobiety i to jedyne jej dane, jakie możemy podać. Mam informacje od wydziału ruchu drogowego, że kierująca po spowodowaniu kolizji została jedynie pouczona. Odstąpiono od nałożenia na nią mandatu. W chwili zdarzenia jechała ona sama, w prowadzonym przez nią samochodzie nie było innych osób – przekazała podkom. Małgorzata Perkowska-Kiepas.
Czytaj też:
Celebryta uruchamia podcast z nową żoną. "W życiu nie miałem takiego stresu" Czytaj też:
"Gazeta Wyborcza" musi przeprosić rodzinę księdza. Nie odpuszczają
