Krawczyk był pytany w środę (23 września) na antenie TVN24, jak odpowiada na pytanie bliskich i przyjaciół, czy będzie wojna. – Wojny pełnoskalowej z użyciem czołgów na terenie RP nie będzie – oświadczył.
W czwartek (17 września) w Sejmie premier Donald Tusk ostrzegł, że w najbliższych tygodniach i miesiącach działania eskalujące Rosji mogą obejmować także uderzenia dronami i rakietami w państwa wspierające Ukrainę, w tym Polskę.
Głośne przemówienie Tuska. "Ten scenariusz już się realizuje"
Krawczyk dopytywany, czy powinniśmy przygotować się na scenariusz opisany przez premiera, odparł, że "ten scenariusz już się realizuje".
– Od wiosny tego roku wielu wysokich przedstawicieli państw zachodnich – zarówno premierzy, prezydenci, szefowie służb specjalnych – mówią o tym, że Rosja będzie intensyfikowała ataki o charakterze hybrydowym, czyli sabotaż, dywersja, jakieś prowokacje z użyciem dronów – tłumaczył.
Krawczyk o próbach "likwidacji różnych osób" przez Rosję
Były szef Agencji Wywiadu wskazał również, że działania te mogą mieć na przykład formę cyberataków na infrastrukturę wrażliwą, na wodociągi i powodować odcięcia prądu czy różnego rodzaju awarie infrastruktury miejskiej.
– To mogą być podpalenia i w końcu próby likwidacji różnego rodzaju osób, które znajdują się na terenie państw zachodnich – stwierdził. Jego zdaniem Rosjanie "będą starali się uderzyć precyzyjnie w konkretne cele, które wywołają największy efekt".
– Ale jeżeli będzie nadarzała się jakaś okazja, możliwość do tego, żeby wywrzeć na społeczeństwach zachodnich presję, zadziałać na nie psychologicznie, a przy okazji jeszcze w jakiś sposób utrudnić dostawy broni, pomocy dla Ukrainy, Rosjanie będą to robić – dodał Krawczyk.
Czytaj też:
"Huk w centralnej części Polski". Wojsko wydało komunikat
