O ile jeszcze przed rokiem mógł on liczyć na ok. 25–30 proc. głosów, o tyle teraz średnio na 18–19 proc. Dlaczego mimo nieudolnych rządów Donalda Tuska sondaże wyglądają tak, jak wyglądają?
Po pierwsze i oczywiste, część poparcia odebrał PiS-owi Mateusz Morawiecki. Do tej pory Rozwój Plus żadnych nowych wyborców nie zdobył, zabrał natomiast ok. 5–6 punktów procentowych partii Jarosława Kaczyńskiego. Nie jest to dużo i nie wystarczy, by myśleć spokojnie o przyszłości. Tym bardziej że ugrupowanie Mateusza Morawieckiego szybko wpadło w pułapkę. W chwili gdy przyjęło poparcie od Donalda Tuska dla swojego kandydata na wicemarszałka, wyborcy prawicy przestali mu ufać. Politycy PiS mówią o zdradzie i mają dużo racji. Tylko że w ten sposób wcale nie pomagają sobie.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.

