Kochani, w mediach społecznościowych w ostatnim czasie dużą popularność zdobył monolog pewnej waginoosoby, która na górskim szlaku nagrała filmik, w którym apeluje do mężczyzn, iżby nie zagadywali nieznajomych kobiet na szlakach oraz nie siadali koło nich na ławkach pod schroniskami, jeśli mają do wyboru inne niezajęte ławki.
Oczywiście manosfera i incele się spłakali, no bo jakże to tak, przecież w tradycyjnym rozumieniu facet w górach jest przede wszystkim po to, iżby pokazywać, jaki to z niego nie jest wielki himalaista, a nadrzędnym celem dla takiego mizogina jest znalezienie na szlaku partnerki, która podziwiałaby jego sprawność fizyczną, orientację w terenie, czytanie map i pojedynki na gołe pięści z niedźwiedziem.
Felieton został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy .
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
