Hejtujesz Kukirina, mama ci nie pozwoliła Bram Kukirina ze mną jest moja ekipa Okekel dawaj na feata, hita, piję Easy Boosta Mała kręci ją moja kapusta Hejtujesz Kukirina, mama ci nie pozwoliła.
Tak brzmi refren wygenerowanej przez sztuczną inteligencję piosenki „Kukirin” Atsaba i terrora. Utwór stał się nieformalnym hymnem „kukiriniarzy”, czyli fanów szybkiej jazdy na hulajnogach elektrycznych. Te o dużej mocy stały się przedmiotem pożądania, elementem młodzieżowej subkultury, atrybutem popularnych tiktokerów i symbolem statusu. Problem w tym, że zabawa sprzętem zdolnym rozpędzić się do prędkości samochodu coraz częściej kończy się na SOR. Bywa też gorzej.
Ubiegły tydzień, Nakło nad Notecią. Trzynastolatek jedzie hulajnogą elektryczną trasą pieszo-rowerową. Wjeżdża na przejście dla pieszych. Wtedy uderza z impetem w wykonujący właśnie manewr skrętu autobus. Ginie na miejscu. Kierowca autobusu jest trzeźwy. Okoliczności tragedii bada prokuratura. Zaledwie kilka dni wcześniej w Bolesławcu 13-latka straciła panowanie nad e-hulajnogą i spadając z niej, uderzyła głową o jezdnię. Kasku nie miała. Dziecko trafiło do szpitala.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
