To, że ministrowanie Barbary Nowackiej z uporem godnym lepszej sprawy zarządzającej naszą oświatą, przynosi pożałowania godne skutki, wiadomo każdemu.
Ale zupełnie fatalne jest to, że ministra nie potrafi wycofać się z chybionych decyzji, strzelając w kolano sobie i swoim politycznym promotorom. Dobitnie pokazała to awantura o rektorstwo Akademii Wymiaru Sprawiedliwości, w której z pożytkiem dla miłościwie panującej nam władzy dałoby się wykorzystać „Pana Tadeusza”. Tak, tak, to przecież w tym dziele niebacznie usuwanym z edukacji szkolnej Jacek Soplica tak tłumaczył Sędziemu:
Tymczasem, bracie, z Hrabią trzeba przyjść do zgody; Jest to cudak, fantastyk trochę, ale młody, Poczciwy, dobry Polak; potrzebny nam taki, W rewolucjach bardzo potrzebne cudaki, Wiem z doświadczenia; nawet głupi się przydadzą, Byle tylko poczciwi i pod mądrych władzą.
Felieton został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy .
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
