Jaki jest chiński przywódca Xi prywatnie? Wiemy coś? (Wiemy, zaraz do tego wrócę, będzie ciekawe). Takie rzeczy dobrze wiedzieć, bo to pozwala gościa podejść. Podejście może być dyplomatyczne, psychologiczne, towarzyskie; można go też ewentualnie szantażować, gdybyśmy znali jakąś kompromitującą słabiznę.
No np. obecny przywódca Iranu, Ajatollah syn Ajatollaha, woli chłopców. Tfu! Jest z tego powodu obiektem niewybrednych żartów w USA, ale co na to prawo koraniczne w jego własnym kraju? W Iranie to się oficjalnie nazywa „sodomia” i jest za to kara śmierci – gdyby Ajatollah został przyłapany na zboczonych figlach, trzeba go skazać na szubienicę.
Irańscy przywódcy religijni wyszukali pewne koraniczne wyjątki – gdyby człowiek był „uwięziony w niewłaściwym ciele”, wówczas trzeba mu zrobić przymusową operację. Czyli Ajatollah mógłby się wykręcić od stryczka, ale musi się zoperować na kobietę, a kobieta nie może być Ajatollahem. Jak Iran sobie z czymś takim poradzi? Muszą go chyba otruć lub pozbędą się kłopotu rękami Izraela. Ajatollah wyjdzie na jakiś spacer z tego bunkra, w którym się ukrywa od miesięcy, a potem kabum i wybiorą kolejnego.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
