Ważny komunikat szefa MON. "Jest już w drodze"

Ważny komunikat szefa MON. "Jest już w drodze"

Dodano: 
Rządowy samolot Boeing 737-800, zdjęcie ilustracyjne
Rządowy samolot Boeing 737-800, zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP / Darek Delmanowicz
Rządowy samolot wyleciał na Filipiny. Rozpoczęła się akcja sprowadzenia do Polski Piotra Moczulskiego. Informację przekazał szef MON.

"Rozpoczęliśmy operację powrotu z Filipin do Polski Pana Piotra Moczulskiego. Samolot wraz z wojskowym zespołem ewakuacji medycznej jest już w drodze. Niedługo powitamy Pana Piotra w kraju" – napisał w poniedziałek (28 września) rano w serwisie X wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.

Poważny wypadek podczas podróży po Azji

W kwietniu 2024 r. Piotr Moczulski poleciał na wakacje do Azji. Mężczyzna uległ wypadkowi, gdy razem z kolegą jechał na skuterze. Najpierw trafił do miejscowego szpitala. Po siedmiu godzinach został skierowany do wyspecjalizowanej placówki medycznej. Jak opisał jego brat Tomasz Moczulski, Piotr doznał dużego obrzęku mózgu.

"Lekarze z całych sił walczyli o jego życie i na szczęście udało im się go ustabilizować. Niestety, do dziś brat się nie wybudził. Jest podłączony do respiratora, który kontroluje każdy jego oddech. Specjaliści, którzy się nim zajmują, są bardzo ostrożni w wydawaniu opinii, jak bardzo wypadek wpłynął na jego sprawność. Musimy czekać, aż w końcu się wybudzi…" – napisał w opisie zbiórki na portalu siepomaga.pl.

Od 26 kwietnia 2024 r. zebrano 2 045 450 zł. 25 września br. Tomasz Moczulski poinformował, że Ministerstwo Obrony Narodowej sprowadzi jego brata do Polski. "Trudno wręcz opisać emocje, które nam dzisiaj towarzyszą. Przede wszystkim czujemy ogromną ulgę i wzruszenie – po 2,5 roku niepewności, strachu i walki z czasem, Piotrek będzie wreszcie blisko nas, w swojej ojczyźnie. Wciąż jednak towarzyszy nam ogromny stres, bo będzie to niezwykle trudna i wyczerpująca podróż, a stan Piotra wymaga pełnej uwagi i skupienia. Gdyby nie Wy, Wasza niezwykła mobilizacja i nieprzerwane wsparcie, ten dzień mógłby nigdy nie nadejść" – oznajmił.

Jak przekazał, zaraz po wylądowaniu, wyspecjalizowana karetka przewiezie Piotra prosto do szpitala, gdzie trafi on pod opiekę polskich lekarzy i specjalistów.

Opracował: Dawid Sieńkowski
Źródło: X / Siepomaga.pl
Czytaj także