Donald Tusk opublikował w mediach społecznościowych nagranie zatytułowane "Cała prawda o cenach paliw. Posłuchajcie". Premier w zaskakującej formule podcastu przedstawił założenia rządowego planu obniżenia cen na stacjach benzynowych. Wyjaśnił, skąd miałyby pochodzić pieniądze na tańsze paliwo, i odniósł się do propozycji dotyczących marż koncernów. Na zakończenie zwrócił się bezpośrednio do prezydenta Karola Nawrockiego.
Donald Tusk w nowej formule. Nadaje ze studia w stylu Kanału Zero
Premier wystąpił w studiu przypominającym profesjonalne miejsce nagrań podcastowych. Kolorystyka i wystrój pomieszczenia wielu internautom skojarzyła się z Kanałem Zero. Szef rządu usiadł przed mikrofonem, a za jego plecami znalazła się koszulka reprezentacji Polski z autografami, numerem 12 i nazwiskiem "Tusk". W studiu można było dostrzec również makiety czołgu i wojskowego śmigłowca. Nie wiadomo, czy szef rządu zamierza regularnie publikować materiały w takiej formie.
Uwagę na nową formułę przekazywania informacji przez Donalda Tuska zwróciła dziennikarka Kanału Zero Joanna Pinkwart. Przypomniała premierowi, że od dawna jest przez nich zapraszany na rozmowę, więc może skorzystać z ich infrastruktury zamiast próbować odtworzyć ją w domowych warunkach.
"Panie Premierze! Ale nasze studio zawsze stoi dla Pana otworem! Zaproszenie do Godziny Zero wciąż aktualne, a także partie polityczne mogą u nas nagrywać i puszczać swoje filmy! Nie trzeba próbować robić naszego studia u siebie w piwnicy!" – napisała na platformie X, wywołując lawinę komentarzy.
Premier wyjaśnił, skąd mają pochodzić pieniądze na tańsze paliwo
Swój nowy podcast Donald Tusk rozpoczął od omówienia sytuacji międzynarodowej i jej wpływu na ceny paliw. Wspomniał o wojnie w Ukrainie oraz wydarzeniach na Bliskim Wschodzie. Szef rządu przekonywał, że wzrost światowych cen paliw przekłada się na większe zyski przedsiębiorstw działających w branży. W tym kontekście wymienił Orlen i pozostałe firmy obecne na polskim rynku.
Według przedstawionego przez premiera planu część nadzwyczajnych zysków koncernów miałaby zostać objęta dodatkowym podatkiem. Uzyskane w ten sposób środki posłużyłyby do sfinansowania obniżek podatku VAT i akcyzy, co miałoby przełożyć się na niższe ceny paliw na stacjach. Premier zaznaczył przy tym, że dodatkowe obciążenie nie powinno zagrozić normalnemu funkcjonowaniu przedsiębiorstw.
– My będziemy tylko brali to, co jest ewidentną nadwyżką. A więc te firmy będą mogły nadal funkcjonować normalnie, nie będą narażone na taką sytuację, która miałaby dramatyczne skutki dla nas wszystkich – zaznaczył.
W nagraniu szef rządu zwrócił się również do Karola Nawrockiego. Podkreślił, że do wprowadzenia proponowanych rozwiązań potrzebny jest podpis prezydenta. – Jak wiecie, tutaj brakuje tylko jednej rzeczy. Podpisu prezydenta. I w tej sprawie już nie mam żadnych wątpliwości – powiedział. – Prezydent lub jego ludzie uznali, że im gorzej będzie się działo w Polsce, im gorzej będą mieli Polacy, tym trudniej będzie miał rząd. Więc postanowili działać w taki sposób [...] żeby blokować możliwości obniżenia cen paliw, bo to zaszkodzi rządowi. Ta cena jest za wysoka – dodawał.
– Jeszcze raz apeluję, podpisuj, prezydencie, jest szansa, że przed świętami znowu będziemy mieli chociaż trochę tańsze paliwo na naszych stacjach – podsumował Donald Tusk.
