Policjantka pozywa dziennikarza Republiki. Dobski odpowiada: Nie zastraszycie mnie

Policjantka pozywa dziennikarza Republiki. Dobski odpowiada: Nie zastraszycie mnie

Dodano: 
Dziennikarz Marcin Dobski w wywiadzie dla PRZEkanału
Dziennikarz Marcin Dobski w wywiadzie dla PRZEkanału Źródło: YouTube / PRZEkanał
Zastępczyni komendanta miejskiego policji w Olsztynie Izabela Sękowska złożyła prywatny akt oskarżenia przeciwko Marcinowi Dobskiemu z TV Republika.

Spór wybuchł po publikacji Marcina Dobskiego na portalu Telewizji Republika. Dziennikarz opisał, że mężem siostry podinsp. Izabeli Sękowskiej, zastępczyni komendanta miejskiego policji w Olsztynie, jest Aslambek S., zatrzymany pod koniec sierpnia przez ABW i policję. Republika określa mężczyznę jako czeczeńskiego gangstera posiadającego rosyjskie obywatelstwo.

Dobski skoncentrował się w swoim materiale m.in. na kwestii poświadczenia bezpieczeństwa, które posiada policjantka. Przed publikacją skierował pytania do ABW, Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie, Komendy Głównej Policji i MSWiA, a otrzymane odpowiedzi zamieścił w artykule. Dziennikarz zakwestionował m.in. przekazaną mu informację o sporadycznych kontaktach Sękowskiej z siostrą. Powołał się przy tym na materiały z mediów społecznościowych oraz własne źródła. Główne ustalenia publikacji powtórzył następnie na platformie X.

Policjantka składa prywatny akt oskarżenia

Na publikację zareagowała olsztyńska policja. Poinformowała, że Sękowska zdecydowała się skierować sprawę na drogę prawną.

Jak przekazano, zastępczyni komendanta "w związku ze zniesławieniem jej osoby złożyła prywatny akt oskarżenia z art. 212 Kodeksu karnego wobec autora publikacji". Zapowiedziano również postępowanie cywilne dotyczące naruszenia dóbr osobistych oraz żądanie sprostowania informacji, które policjantka uważa za nieprawdziwe.

Olsztyńska policja stanowczo odrzuciła sposób, w jaki w publikacji przedstawiono sprawy rodzinne Sękowskiej. Według komendy autor próbuje wykorzystać okoliczności, na które funkcjonariuszka nie miała wpływu, aby podważyć jej zawodową wiarygodność. "Niezadowolenia nie ma, a jest zniesmaczenie tym, że autor poprzez sprawy rodzinne, na które policjantka nie miała wpływu, próbuje uderzyć w nią, w jej dorobek zawodowy, a przy okazji w jej przełożonych" – przekazała policja.

Policja: Nie utrzymywała kontaktów z mężem siostry

Komenda odniosła się również bezpośrednio do relacji rodzinnej funkcjonariuszki z Aslambekiem S. Potwierdziła, że mężczyzna jest mężem siostry Sękowskiej, ale jednocześnie stanowczo zaprzeczyła, aby policjantka utrzymywała z nim kontakty.

"Faktem jest, że siostra zastępcy Komendanta Miejskiego Policji w Olsztynie pozostaje w związku małżeńskim z mężczyzną, który dzięki skutecznym działaniom Policji i ABW został zatrzymany w sierpniu w Warszawie, tymczasowo aresztowany i stanie przed sądem" – przekazała komenda.

Według policji Sękowska "nie utrzymywała żadnych kontaktów" z mężczyzną, nie spotykała się z nim również przy okazjach rodzinnych i nie miała związku z prowadzonymi przeciwko niemu sprawami.

Komenda zapewnia też, że kiedy sytuacja rodzinna funkcjonariuszki stała się istotna z punktu widzenia służbowego, poinformowała ona przełożonych. Miała również przekazać te informacje podczas postępowania sprawdzającego prowadzonego m.in. przez ABW przy obejmowaniu obecnego stanowiska. Sękowska posiada poświadczenie bezpieczeństwa w zakresie wymaganym na zajmowanym stanowisku.

Olsztyńska policja zarzuciła Dobskiemu także wykorzystanie prywatnego zdjęcia rodzinnego sprzed siedmiu lat, znalezionego w mediach społecznościowych. Zdaniem komendy fotografia nie może potwierdzać tez dotyczących aktualnych relacji funkcjonariuszki. Krytycznie odniesiono się również do anonimowych źródeł dziennikarza i informacji dotyczących tego, gdzie Sękowska miała nocować.

Dobski: Nie ośmieszajcie się

Marcin Dobski odpowiedział na stanowisko komendy. "Nie ośmieszajcie się. To też do pani komendant Sękowskiej" – napisał w serwisie X. Następnie stwierdził: "To skandal, że taka sytuacja ma miejsce! Tak, zamknijcie mnie do więzienia za ujawnianie oczywistej patologii. Brawo. Po to jest policja"

Dziennikarz podkreśla, że przed publikacją zwrócił się do szeregu instytucji – MSWiA, ABW, KGP, KWP i KMP w Olsztynie – oraz przedstawił ich stanowiska, także te korzystne dla Sękowskiej. Zaznaczył również, że nie zarzucił policjantce popełnienia przestępstwa: "Pytałem o ocenę ryzyka i działanie instytucji odpowiedzialnych za weryfikację. Samo pokrewieństwo czy powinowactwo nie przesądza o winie – ale pytania o procedury nie są zakazane".

Dobski zadeklarował, że jest gotowy poprawić publikację, jeżeli policja wskaże konkretne błędy. Dziennikarz podkreślił, że szanuje prawo Sękowskiej do dochodzenia swoich racji przed sądem. Jednocześnie ocenił, że sposób reakcji oficjalnego profilu policji może wywierać presję na dziennikarzy.

W krótkim nagraniu Dobski zapowiedział dalsze publikacje dotyczące policji. – Nie zastraszycie mnie. To nie ten adres, źle trafiliście – podsumował.

Czytaj też:
"Walczę z demonami". Policja w mieszkaniu dziennikarza TV Republika

Źródło: X / Wirtualne Media
Czytaj także