Do rozmowy „boga wojny” z meklemburską żoną króla Fryderyka Wilhelma III doszło 6 lipca 1807 r. we wschodniopruskiej Tylży. Dlaczego ta parogodzinna rozmowa urosła do rangi jednego z najżywszych mitów niemieckiej historii? I w 250. rocznicę urodzin Luizy, i rok przed okrągłą, 220. rocznicą spotkania w Tylży w Zamku Paretz koło Poczdamu – w ukochanym wiejskim zaciszu pruskiej królowej – poświęcono temu wydarzeniu specjalną ekspozycję.
To dobra okazja do pokazania, jak współczesna Republika Federalna bez ostentacji, ale troskliwie pielęgnuje stare pruskie mity. Odsączając je nieco z szowinistycznych akcentów i opakowując w nonszalancki kostium. Jak to zaznaczają autorzy wystawy, „bez zbędnego sentymentalizmu”. Ale czy nie na tym właśnie polega współczesna smart power?
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
