Za namową przyjaciółki dołącza do programu wsparcia młodzieży i zostaje mentorką 17-letniego Adama – chłopaka z wybuchowym charakterem i nienajlepszą kartoteką.
Przed nimi wyzwanie, które brzmi jak kara wymyślona przez kogoś bez litości: trzy miesiące pieszej wędrówki do Santiago de Compostela bez telefonu, bez internetu i z obowiązkowym limitem 25 kilometrów dziennie. Ona próbuje zostawić za sobą przeszłość, on – nauczyć się panować nad gniewem i pogodzić z bolesnymi wspomnieniami.
Każdy kolejny kilometr to mieszanka kłótni, śmiechu, zaskakujących zwierzeń i nieoczekiwanych przygód. Wśród zapierających dech krajobrazów rodzi się między nimi niezwykła relacja, która zmieni więcej, niż mogliby przypuszczać.
Camino dla opornych to ciepła, pełna humoru opowieść o drugich szansach, odnajdywaniu siebie i o tym, że czasem najdłuższa droga prowadzi prosto do celu.
Pielgrzymka, która zdecydowanie wymknęła się spod kontroli!
SZLAK CAMINO DE SANTIAGO – KS. PROF. DR HAB. PIOTR ROSZAK
Camino de Santiago to jeden z najstarszych szlaków pielgrzymkowych chrześcijaństwa, prowadzący do grobu św. Jakuba Starszego, Apostoła Jezusa Chrystusa, który jako pierwszy z grona Dwunastu poniósł śmierć męczeńską z rozkazu króla Heroda Agryppy.
Pierwsze wieki kultu Apostoła to pielgrzymki lokalne, ale zagrożenie najazdami arabskimi sprawiło, że kult nie mógł się w pełni rozwinąć. Dopiero od epoki karolińskiej, w wyniku odkrycia grobu ok. 830 roku, zaczyna się okres świetności szlaku. Tysiące osób pielgrzymowało do Composteli głównie ze względu nie tyle na cuda, choć i te się zdarzały i najważniejsze z nich opisuje Kodeks Kaliksta, ale ze względu na modlitwę u grobu Apostoła.
Do dziś ta motywacja jest zapisywana na specjalnym zaświadczeniu, pisanym nadal po łacinie, noszącym nazwę Compostela. Mowa jest w nim o pobożności, która inspirowała do przekraczania granic lądowych, długich wyprawach morskich – jak w przypadku Polaków, którzy często korzystali z okrętów i portów Hanzy – niepewności związanej z nowymi kulturami, językami czy z wolna dopiero – zresztą dzięki pielgrzymkom do Composteli – pojawiającym się prawem międzynarodowym (Siete Partidas króla Alfonsa X Mądrego – dokument wskazujący na prawa pielgrzymów i obowiązki instytucji wobec nich). Ale pobożność oznaczała nie tyle emocjonalne przywiązanie, co wewnętrzne uporządkowanie i zorientowanie życia na cel ostateczny.
Z biegiem lat pielgrzymki do Composteli, obok prywatnej pobożności, wiązały się także z pokutą narzucaną przez spowiedników za pewne rodzaje grzechów, o czym świadczy wiele średniowiecznych tekstów i wyroków sądów, które wprowadzały pokój po okresie zamieszek w miastach, np. Flandrii. Pokutny charakter Camino nie wiązał się jednak z procesjami biczowników, ale z próbą odzyskiwania wolności, gdyż istotą pokuty w średniowiecznej teologii było przywrócenie utraconych relacji, odzyskanie celu i odstąpienie od zła przejmującego kontrolę nad ludzkim działaniem. Camino było więc drogą wolności dla całych pokoleń chrześcijan doświadczających tego zwłaszcza w czasach lat świętych, które ogłaszano od XIV/XV wieku, gdy święto Apostoła Jakuba (25 lipca) wypada w niedzielę, co sprawia, że 2027 rok jest właśnie takim rokiem jubileuszowym.
Charakterystyczna dla pielgrzymki Camino jest jej forma indywidualna, ograniczona do małych grup ze względu na ułatwienia logistyczne. W okresie rozkwitu Camino, w wiekach XII-XV, tysiące ludzi korzystało z infrastruktury dróg prowadzących przez Europę do Composteli, z sieci szpitali i schronisk dla pielgrzymów, z fundacji królewskich czy licznych bractw jakubowych, wsparcia materialnego i duchowego, które świadczyli templariusze lub zakony.
Powrót z Santiago związany był z przywiezieniem dowodu odbycia pielgrzymki w postaci muszli znajdowanej na brzegach Atlantyku (Pecten maximus), która jest odkrywana także na stanowiskach archeologicznych w Polsce jako potwierdzenie długiej tradycji pielgrzymkowej z terenów Rzeczpospolitej. Nie był to wówczas znak bycia w drodze do Composteli, ale powrotu z niej. Niemniej pielgrzymi znani byli z charakterystycznych strojów, kapelusza, laski i torby, a pozdrawiano ich dawniej słowami: Ultreia et suseia, „Idź dalej i wyżej”, które zastąpiło współcześnie hiszpańskie: Buen camino – życzenie dobrej, czyli owocnej drogi.
Ks. prof. dr hab. Piotr Roszak
Wydział Teologiczny UMK w Toruniu
Uniwersytet Nawarry w Pampelunie
Współautor albumu Sekrety Coposteli
