Łukasz Gibała, założyciel stowarzyszenia Kraków dla Mieszkańców, wygrał drugą turę wyborów prezydenckich w Krakowie, zdobywając 62,12 proc. głosów. Popierana przez KO i PSL senator Monika Piątkowska uzyskała 37,88 proc. – wynika z danych Państwowej Komisji Wyborczej ze wszystkich obwodów głosowania.
Prof. Dudek: Tusk znacząco ułatwił sukces Gibale
– To efekt błędu Donalda Tuska, który zamiast niezależnego przedsiębiorcy lub rektora którejś z krakowskich uczelni wolał postawić na partyjną działaczkę. Ułatwił w ten sposób znacząco sukces Gibale – powiedział prof. Antoni Dudek w rozmowie z "Faktem".
Politolog zastrzegł, że nie należy wyciągać z krakowskich wyborów zbyt daleko idących wniosków dotyczących sytuacji politycznej w całym kraju. – To ledwie drobna potyczka, której w dodatku nie wygrał główny przeciwnik Tuska, czyli prawica – ocenił.
Wybory w Krakowie rozstrzygnięte w drugiej turze
Przedterminowe wybory w Krakowie były konsekwencją odwołania w referendum w maju dotychczasowego prezydenta miasta Aleksandra Miszalskiego z KO. Gibała, który startował jako kandydat niezależny, pokonał Piątkowską, mimo poparcia dla niej ze strony ugrupowań koalicji rządzącej.
Nowy prezydent Krakowa zapowiedział, że zamierza współpracować z przedstawicielami różnych środowisk politycznych. Ślubowanie ma złożyć podczas sesji Rady Miasta Krakowa 21 października.
Jaka będzie pierwsza decyzja nowego prezydenta miasta?
Gibała zapowiedział w rozmowie z dziennikarzami w poniedziałek (12 października), że przywrócenie biletu dwudziestominutowego będzie jedną z jego pierwszych decyzji po objęciu urzędu. Podkreślił, że zwycięstwo jest "ogromnym zaszczytem, ale też dużym wyzwaniem", bo "sytuacja Krakowa nie jest łatwa".
– To jest kadencja tylko dwuletnia, gigantyczne zadłużenie, skomplikowana sytuacja w radzie miasta, tak więc przechodzimy w tryb zadaniowy. I zrobimy wszystko, żeby przez te dwa lata przywrócić w Krakowie normalność – wskazał.
Czytaj też:
"Przegrał Tusk, przegrała KO". Kaczyński zabrał głos
