Informacje potwierdziła w rozmowie z Interią Agnieszka Selewska z policji w Pucku. Na miejscu trwają czynności służb.
Policja przekazała, że zgłoszenie wpłynęło do służb o godzinie 18:20. – Oficer dyżurny, za pośrednictwem Centrum Powiadamiania Ratunkowego, otrzymał zgłoszenie o tym, że na plaży w Karwii osoba postronna znalazła obiekt przypominający drona – przekazała asp. Selewska.
Dron w Karwii. Media: To maszyna polskiego wojska
Na miejsce natychmiast skierowano policjantów. – O zdarzeniu powiadomiono prokuraturę oraz właściwe służby. Funkcjonariusze zabezpieczyli teren i wyjaśniają okoliczności zdarzenia – przekazał oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Pucku.
– W pierwszej kolejności muszą zostać przeprowadzone szczegółowe badania pod kątem zagrożenia biologicznego, chemicznego i radiologicznego, następnie pod kątem zagrożenia materiałami wybuchowymi. Dopiero wówczas będziemy mogli podejść do tego przedmiotu i, jeśli się uda, stwierdzić, co to jest. To jest kawałek czasu. Wszystkie służby pracują na miejscu – przekazał ppłk Dariusz Rozkosz Rzecznik Prasowy Komendanta Głównego Żandarmerii Wojskowej.
Redakcja RMF FM podaje, że znalezione urządzenie ma około dwóch metrów długości. O znalezisku powiadomieni zostali saperzy, a także wojsko, ABW i SKW. Na miejsce wysłano także policyjnych kontrterrorystów.
Według reportera stacji Krzysztofa Zasady "wszystko wskazuje na to, że to maszyna polskiego wojska, ale to będzie musiało zostać jeszcze potwierdzone przez służby oraz armię".
"Żandarmeria Wojskowa pod nadzorem Prokuratora Wydziału do Spraw Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Gdańsku wyjaśnia okoliczności odnalezienie w dniu 13 października 2026 roku około godziny 18:30 na plaży w Karwi, powiat pucki, fragmentów niezidentyfikowanego obiektu latającego. O ustaleniach będziemy informować na bieżąco" – przekazała Żandarmeria Wojskowa.
Czytaj też:
Zełenski złożył deklarację ws. wyborów prezydenckich. Podał warunek Czytaj też:
Trump o oleju napędowym z Rosji i danych wywiadowczych dla Ukrainy
