Była pełnomocnik rządu ds. promocji marki Polska przyjechała na kongres, ale ostatecznie nie wzięła udziału w zaplanowanej debacie. Powodem miał być jej stan psychiczny.
Mróz-Gorgoń na liście prelegentów obok Tuska
Mróz-Gorgoń miała wystąpić w piątek, 16 października, podczas panelu "Jak promować markę Polska". Byłoby to jej pierwsze publiczne wystąpienie od czasu afery wokół raportu przygotowanego z wykorzystaniem sztucznej inteligencji. Jak poinformowała "Gazeta Wyborcza", była pełnomocnik pojawiła się w Sopocie, ale nie zabrała głosu. Powody wyjaśniła Henryka Bochniarz, przewodnicząca rady programowej EFNI. – Chciałam, by dziś opowiedziała o tym jak promować Polskę. Jednak jest w takim stanie, że sama nie chciałam narażać jej na stres. To wyjątkowo wrażliwa osoba, która ma swoje granice – powiedziała Bochniarz, cytowana przez „Fakt”.
Z czwartkowej agendy EFNI zniknęły także wystąpienia Donalda Tuska i ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka. Organizatorzy nie podali powodów zmian.
Afera z raportem AI. "Płacę cenę, jakiej żaden bandyta nie zapłacił"
Barbara Mróz-Gorgoń zrezygnowała z funkcji pełnomocnika rządu ds. promocji marki Polski po ujawnieniu błędów w dokumencie "Polaków portret własny. Raport z badań DNA marki Polska". Materiał powstał z wykorzystaniem sztucznej inteligencji, a jednym z szeroko komentowanych sformułowań była "naturalna chlebowość". Mróz-Gorgoń sprawowała rządową funkcję przez 23 dni.
W październikowym wywiadzie dla programu "Czarno na białym" TVN24 tłumaczyła, że kontrowersyjny dokument był jedynie materiałem roboczym, który omyłkowo opublikowała. – Ten dokument stanowił jeden z materiałów roboczych, brudnopis został omyłkowo, pomyłkowo przeze mnie wysłany i zamieszczony na stronach think tanku Marka Polska – mówiła.
Przyznała, że nie sprawdziła pliku przed publikacją. – I za to się biję w piersi i płacę dzisiaj cenę, myślę taką, jakiej żaden bandyta w tym kraju nie zapłacił – stwierdziła.
Czytaj też:
Raport Mróz-Gorgoń wygenerowany przez AI. Prokuratura wszczęła śledztwo Czytaj też:
Odeszła z rządu, nadal pracuje na uczelni we Wrocławiu. Co dalej z Mróz-Gorgoń?
