Reforma PIP, która weszła w życie 8 lipca 2026 roku, rozszerzyła uprawnienia inspektorów w zakresie weryfikowania, czy np. umowy cywilnoprawne nie zastępują etatów.
Reforma PIP. Firmy zaczęły otrzymywać pisma
Dziennik "Rzeczpospolita" przekazał, że firmy zaczęły otrzymywać pisma z okręgowych inspektoratów pracy, w których zachęca się je do samokontroli i dobrowolnego przekształcania zleceń w umowy o pracę.
Eksperci wskazują, że taka forma działań może wywoływać niepokój.
"Inspekcja otwarcie przyznaje, że adresaci zostali wytypowani na podstawie informacji z baz ZUS i KAS jako podmioty korzystające z umów cywilnoprawnych, ale nie wyjaśnia, czy w przypadku konkretnej firmy stwierdzono jakiekolwiek nieprawidłowości” – powiedziała gazecie Katarzyna Kamecka z Polskiego Towarzystwa Gospodarczego.
Reforma Państwowej Inspekcji Pracy. Co zakłada?
Reforma daje PIP nowe narzędzia do kontroli legalności zatrudnienia, w tym możliwość administracyjnego stwierdzania istnienia stosunku pracy w przypadkach, gdy umowy cywilnoprawne (tzw. śmieciówki) lub kontrakty B2B zastępują etat.
Nowe przepisy wprowadzają dwuetapową procedurę. Najpierw inspektor pracy wydaje polecenie usunięcia naruszeń, a jeśli pracodawca się do niego nie zastosuje, okręgowy inspektor pracy może wydać decyzję administracyjną o istnieniu stosunku pracy. Od takiej decyzji przysługuje odwołanie do sądu pracy.
Reforma umożliwia również prowadzenie części kontroli zdalnie, rozszerza wymianę danych między PIP, ZUS i Krajową Administracją Skarbową oraz podnosi maksymalną wysokość grzywien za naruszenia prawa pracy.
Przewidziano także 12-miesięczny okres dostosowawczy dla pracodawców, którzy dobrowolnie uporządkują sposób zatrudnienia.
