We wtorek premier Donald Tusk zapowiedział w Sejmie, że wystąpi do prezydenta o powołanie ministra finansów i gospodarki Andrzeja Domańskiego na wicepremiera. Deklaracja padła podczas debaty nad wotum nieufności wobec ministra. Za jego odwołaniem głosowało 204 posłów, przeciw było 234. – W związku z tym, że tak bardzo doceniliście Andrzeja Domańskiego, złożę wniosek do prezydenta o mianowanie ministra Domańskiego na wicepremiera polskiego rządu – mówił Tusk.
Nawrocki o awansie Domańskiego
W środę do sprawy odniósł się prezydent Karol Nawrocki podczas wystąpienia w Kuleszach Kościelnych. – Dziura finansów publicznych po prostu nie może czekać na zmianę gospodarza i trzeba zacząć o tym dyskutować. 172,2 miliarda złotych deficytu w polskim budżecie z września tego roku jest niepokojące, niezależnie od tego, drodzy państwo, kto rządzi dzisiaj, kto będzie rządził w kolejnych latach naszą ukochaną ojczyzną – powiedział.
– Ten problem, który trzeba rozwiązać natychmiast, bynajmniej nie awansem na stanowisko wicepremiera człowieka, który za to odpowiada, to, drodzy państwo, jest rzecz, którą trzeba naprawić jak najszybciej – dodał. Prezydent wskazał również na problemy samorządów związane z ograniczeniem możliwości realizowania inwestycji i nakładaniem kolejnych zadań bez przekazywania odpowiednich środków.
Prezydent apeluje do premiera
Podczas wystąpienia w Kuleszach Kościelnych Nawrocki odniósł się także do relacji z rządem. – W sprawach fundamentalnych i zasadniczych potrzebujemy dzisiaj dialogu, do którego, jak widzimy, strona rządowa nie jest gotowa – stwierdził. – Trzeba rozmawiać, panie premierze, o rzeczach, które nie mogą czekać rok, bo musimy naprawić polski budżet. I o to apeluję do pana premiera z Kulesz Kościelnych – powiedział prezydent.
Tusk ostrzega prezydenta
W środę przed wylotem do Indii i Wietnamu Donald Tusk poinformował, że poprzedniego wieczoru podpisał wniosek do prezydenta o powołanie Domańskiego na wicepremiera.
– Nie pytajcie mnie, jak się zachowa prezydent Nawrocki. Chciałbym odpowiedzieć z czystym sumieniem, bez chwili wahania, że nie sądzę, aby jawnie chciał łamać konstytucję – powiedział premier. – Jeśli miałby się zdecydować na złamanie konstytucji w tej kwestii, to musiałbym powiedzieć, że ten scenariusz byłby bardzo dla Polski ryzykowny, niepotrzebnie ryzykowny – dodał.
Czytaj też:
Tusk szykuje pułapkę na Nawrockiego? "Zgrillujemy go"
