Europoseł PiS zarzucił byłemu premierowi doprowadzenie do odpływu wyborców do obu Konfederacji. Skrytykował też polityków związanych z Morawieckim za ich stanowisko w sprawie wyroków ETPCz i zasugerował, że mogą dołączyć do koalicji rządzącej.
"Morawiecki jest twórcą obu Konfederacji"
– Mówiłem, że Morawiecki jest twórcą Konfederacji obu, bo to jest prawda – powiedział Jaki w "Graffiti" Polsat News. Jak przekonywał, byli wyborcy PiS, którzy przenieśli poparcie do obu Konfederacji, jako główny powód wskazują politykę wobec Unii Europejskiej. – Jako pierwszy powód zawsze była polityka wobec Unii Europejskiej, to znaczy uległość, zaprzeczenie suwerenności, tego co było zawsze najważniejsze dla wyborców prawicowych – mówił.
Europoseł odniósł się również do stanowiska środowiska Rozwój Plus w sprawie bezpośredniego stosowania w Polsce wyroków Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. – To, co oni zrobili, to znaczy zagłosowali razem z Tuskiem za tym, żeby bezpośrednio w Polsce stosować wyroki ETPCz, to tego nie można nazwać inaczej niż zdradą – stwierdził.
Jaki zakwestionował także polityczną siłę środowiska Morawieckiego. – Właśnie widać teraz, ile bez PiS znaczą. 2 proc. dosłownie, to znaczy mniej niż ta Suwerenna Polska kiedyś, której się tak przyczepili. Co za ironia, prawda? – powiedział.
Zasugerował też możliwość porozumienia Rozwoju Plus z obecną koalicją rządzącą. – Może z Pełczyńską-Nałęcz mogą się dogadać w tym zakresie i przystąpić do koalicji 13 grudnia – mówił.
"Morawiecki z tym swoim Rozłamem Plus"
Jaki odniósł się również do poparcia dla PiS. Według niego partia zaczyna odzyskiwać wyborców. Zastrzegł przy tym, że nawet jeśli część polityków Rozwoju Plus znajdzie się na listach PiS, nie będzie mogła narzucać ugrupowaniu dotychczasowego programu w kwestiach suwerenności.
– Ostatnie tendencje pokazują, że my zaczynamy odbudowywać to poparcie. To jest oczywiście jeszcze dalekie od tego, co byśmy chcieli, od tego, co nam zostawił Morawiecki z tym swoim Rozłamem Plus i z tym całym jego dorobkiem w polityce europejskiej. Ale jesteśmy naprawdę na dobrej drodze – stwierdził europoseł.
Czytaj też:
Wspólna lista PiS i Rozwoju Plus? Buda: Gramy o zupełnie inne cele
