Po odejściu środowiska byłego premiera Mateusza Morawieckiego, Prawo i Sprawiedliwość przystępuje do wewnętrznej przebudowy i sposobu prowadzenia działalności politycznej. Jednym z najważniejszych elementów tych zmian jest wypracowanie świeżego impulsu oraz przygotowanie spójnej strategii przed kolejnymi wyborami parlamentarnymi.
W PiS praca wre. To odpowiedź na nową sytuację polityczną, w której znalazło się PiS po rozłamie. Odejście polityków związanych z Mateuszem Morawieckim wymusiło konieczność ponownego określenia priorytetów, uporządkowania wewnętrznych mechanizmów działania oraz wypracowania nowej formuły komunikacji z wyborcami.
– Działamy już od jakiegoś czasu, atmosfera jest dobra. Nie oglądamy się za siebie i na innych. Robimy swoje, co zaczyna przynosić pierwsze efekty – mówi nam jeden z polityków PiS.
Głównym zadaniem postawionym przez kierownictwo PiS jest opracowanie strategii na nadchodzącą kampanię wyborczą. Chodzi zarówno o kwestie programowe, jak i organizacyjne oraz komunikacyjne. Partia zamierza skoncentrować się na odbudowie politycznej dynamiki, skutecznym docieraniu do elektoratu i przedstawieniu nowej oferty wyborczej.
PiS szuka nowej formuły działania
Wewnętrzna reorganizacja następuje w szczególnie istotnym momencie dla Prawa i Sprawiedliwości. Rozłam i odejście środowiska Mateusza Morawieckiego zmieniły wewnętrzny układ sił w ugrupowaniu, stawiając przed jego kierownictwem wyzwanie ponownej konsolidacji struktur i mobilizacji wyborców.
Jednym z najważniejszych wyzwań będzie stworzenie przekazu, który pozwoli partii nie tylko utrzymać dotychczasowy elektorat, lecz także dotrzeć do nowych grup wyborców. Istotne będzie również zbudowanie sprawnego mechanizmu koordynowania działań politycznych, medialnych i organizacyjnych.
To pierwszy wyraźny krok w kierunku ułożenia strategii PiS po rozłamie. O skuteczności reorganizacji zdecyduje jednak to, czy partia zdoła przełożyć swoje działania na spójny program, sprawną kampanię i odbudowę politycznej inicjatywy przed wyborami parlamentarnymi.
Czytaj też:
Patryk Jaki wbija szpilę Morawieckiemu: Widać, ile bez PiS znaczą
