Papież pop-artu i religia
  • Piotr SemkaAutor:Piotr Semka

Papież pop-artu i religia

Dodano: 
Andy Warhol
Andy Warhol Źródło: Wikipedia / Bernard Gotfryd/domena publiczna
Nazwisko człowieka, który z puszki zupy Campbell uczynił dzieło sztuki, wciąż stanowi atrakcyjny wabik

Chociaż od naszej granicy to tylko 11 km, stosunkowo niewielu polskich turystów odwiedzających Bieszczady zagląda do słowackiej miejscowości Medzilaborce. Przez długie powojenne lata była to dość senna stolica powiatu (po słowacku powiat to „okres”). Znajduje się na terenie Sarisza, czyli w najuboższej części dzisiejszej Słowacji. Sporo tu Romów, ale dominuje ludność rusińska. Tyle że podzielona religijnie.

Przymusowe scalenie

Na tych terenach w wielu wsiach często są dwie, a nawet trzy świątynie – greckokatolicka, prawosławna, a niekiedy katolicka. I tak jest właśnie w Medzilaborcach. Grekokatolicy mają Kościół Świętego Bazylego Wielkiego, katolicy kościółek „Bohorodiczki Panny Marii”, a prawosławni dumni są z dominującej w sylwecie miasta Cerkwi Świętego Ducha.

Ta okazała świątynia stanowi jednocześnie pamiątkę po gwałcie na sumieniach z lat stalinizmu. Na wzór sowiecki w 1950 r. komunistyczne władze w Pradze zarządziły przymusowe wcielenie grekokatolików do cerkwi prawosławnej. Aby zachęcić do tego scalania, z pomocą państwa, wybudowano w 1949 r. – w miejsce starej prawosławnej cerkiewki spalonej w czasie drugiej wojny światowej – nową, ogromną cerkiew w stylu staroruskiego renesansu. Gdy tylko zelżał terror, w czasie czechosłowackiej odwilży 1968 r. grekokatolikom pozwolono oficjalnie powrócić do dawnego kościoła. Ale nie wszyscy wrócili do dawnej wiary. Cerkiew prawosławna zachowała sporą część wiernych z dawnego Kościoła greckokatolickiego. Dziś chram Świętego Ducha dumnie błyszczy złotymi kopułami na wzgórzu naprzeciw ogromnego Muzeum Andy’ego Warhola (1928–1987).

To właśnie z tych okolic, a dokładnie ze wsi Mikova, 14 km na północny zachód od Medzilaborców, pochodzili rodzice twórcy pop-artu.

Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy.
Czytaj także