Eksplozja uszkodziła okna i elewację budynku. Konieczna była ewakuacja mieszkańców. Nikt nie został ranny. Policja ustala okoliczności zdarzenia, jednak już na tym etapie wiele wskazuje na to, że wybuch mógł być wynikiem celowego działania.
Wybuch gazu mógł być celowym działaniem
Do wybuchu doszło około godziny 4 rano w mieszkaniu na trzecim piętrze budynku wielorodzinnego. Siła eksplozji spowodowała uszkodzenia ram okiennych, szyb oraz elewacji bloku. W mieszkaniu pojawił się również ogień – zapaliły się tekstylia znajdujące się w pobliżu butli gazowej. Na miejsce skierowano sześć zastępów straży pożarnej oraz pozostałe służby ratunkowe. Po wejściu do mieszkania, w którym doszło do eksplozji, strażacy stwierdzili, że zawór butli gazowej był odkręcony. W lokalu nie zastano jego mieszkańca.
Już pierwsze ustalenia służb wskazywały, że wybuch nie musiał być skutkiem awarii ani nieszczęśliwego wypadku. Pojawiło się podejrzenie, że gaz został odkręcony celowo. Sprawą zajęła się policja, która rozpoczęła ustalanie okoliczności eksplozji i poszukiwanie lokatora mieszkania.
Policja zatrzymała 66-letniego mieszkańca bloku
Jeszcze tego samego dnia funkcjonariusze zatrzymali 66-letniego mężczyznę, w którego mieszkaniu doszło do wybuchu. Został odnaleziony w pobliżu jednego ze sklepów w centrum Częstochowy. Jak poinformowała podkomisarz Barbara Poznańska, rzecznik częstochowskiej policji, z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że mężczyzna oddalił się z mieszkania tuż po eksplozji.
W chwili zatrzymania 66-latek był nietrzeźwy. Z tego powodu dalsze czynności z jego udziałem zaplanowano na poniedziałek, 26 października. Policja wyjaśnia, czy mężczyzna mógł doprowadzić do wybuchu.
